Szczególnie polecane

„Wjechała do lodowatej wody, zginął człowiek. Polka skazana na dożywocie w Irlandii” – reportaż Superwizjera

Wjechała do lodowatej wody, zginął człowiek. Polka skazana na dożywocie w Irlandii

Source: www.tvn24.pl/superwizjer-polka-skazana-na-dozywocie,805994,s.html

Udostępnij:

Dzisiaj zmarła babcia Marty – „To moja ostatnia babcia”

Dzisiaj, 21 czerwca 2018 roku o godzinie 14-ej zmarła babcia Marty.
Zmarła w domu w Polsce, dożywszy sędziwego wieku 101 lat.
Do 102 lat zabrakło 2 miesięcy.

Marta dowiedziała się o tym od siostry w rozmowie telefonicznej.
Obie siostry milczały i nie wiedziały co powiedzieć…
To była bardzo lubiana babcia…
Obie siostry dużo jej zawdzięczają…

Marta poprosiła, aby w jej imieniu kupić znicz i postawić na grobie babci…

„To moja ostatnia babcia…”

 

Udostępnij:

Coroczne spotkanie z Martą – Marta za rok chce zdawać maturę

W piątek 15 czerwca 2018 roku miało miejsce coroczne spotkanie z Martą.
Raz do roku odbywa się spotkanie z osobami skazanymi na dożywocie.
Spotkanie ma na celu podsumowanie tego, co osoba osadzona osiągnęła przez miniony rok i co planuje zrobić w następnym roku.
Z Martą spotkało się 7 czy 8 osób.
Spotkanie trwało około pół godziny.
Była m.in. Pani Governor Mary O’Connor, Pani Dyrektor Szkoły i Chaplain Sister Esther Murphy.
Marta w trakcie spotkania pokazała wszystkie zdobyte certyfikaty.
Ma ich łącznie 18.
Przez dwa lata pobytu w więzieniu przeszła też już prawie wszystkie poziomy języka angielskiego.
Marta powiedziała, że w przyszłym roku chciałaby zdać maturę.
W związku z tym, we wtorek Marta miała otrzymać książki, aby się już uczyć do matury.

W ciągu pobytu w więzieniu Marta nauczyła się w dużym stopniu języka angielskiego.
Często też nie ma czasu odpisywać danego dnia na listy, które otrzymuje.
Rodzinie mówi, że ma dużo zadane z angielskiego i musi się uczyć.
Nie zawsze jest zadowolona, że uczy się nie tego co by chciała.

Rodzina jest zadowolona, że Marta jest zajęta.
Robi wszystkie dostępne w więzieniu kursy.
Jakoś wykorzystuje ten czas.
Na razie z pożytkiem dla siebie.
W przyszłości tym, czego Marta się nauczy pewnie będzie się dzielić z innymi…

W każdym miejscu, w którym przyszłoby się znaleźć, warto mądrze korzystać z czasu…

Udostępnij:

Marta znowu pracuje w bibliotece!

Od środy 13-ego czerwca 2018 roku Marta znowu pracuje w bibliotece.
Po pięciomiesięcznej przerwie.
Upominanie się o pracę Marty w bibliotece w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie przyniosło pozytywne rezultaty.
Upominało się o to wiele osób.
Upominały się zarówno osoby zatrudnione czy współpracujące z więzieniem, jak i współosadzone kobiety.
Osoby te zauważały jaką osobą jest Marta: jaki ma charakter i jak przykłada się do powierzanych jej obowiązków.
Wobec takiego stanowiska wielu osób, oficerka dyżurna, która wcześniej (9-ego lutego 2018 roku) poinformowała Martę, że już nie pracuje w bibliotece i wtedy nie podała żadnych powodów, teraz nie miała żadnych zastrzeżeń.
Marta bez problemu otrzymuje znowu klucze od biblioteki i z radością zajmuje się pracą w bibliotece.

Cieszymy się, że coraz więcej osób poznaje jaka naprawdę jest Marta.
Z biegiem czasu pewnie przekonają się też o tym Ci najbardziej oporni.
Jest to niemożliwe, aby taka uczynna i myśląca o innych osoba jak Marta kogokolwiek świadomie i celowo skrzywdziła.

Jakże daleko różni się „wirtualny” czy „prasowy” wizerunek Marty w mediach irlandzkich od rzeczywistego, prawdziwego wizerunku Marty.
Wizerunku nie tylko w ocenie bliskich i przyjaciół z Polski, ale nawet wśród irlandzkich funkcjonariuszy więziennych i irlandzkich kobiet odsiadujących kary pozbawienia wolności w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie w Irlandii.
A Marta jest po prostu sobą…
Marta jest lubiana…
Uczynna, życzliwa, interesująca się innymi…

Udostępnij:

Rodzina Marty, ze względu na gromadzenie środków finansowych ogranicza loty do Irlandii

Do najważniejszych działań rodziny Marty należy dbanie o dobrą kondycję psychiczną Marty i walka o przywrócenie sprawiedliwości dla Marty – o WOLNOŚĆ.
Przez te dwa lata rodzina starała się te dwa cele równoważyć.

W założonych działaniach były comiesięczne wizyty u Marty.
Najczęściej dwie osoby leciały z Polski na widzenie do Marty.
Najczęściej była to siostra i mama.
Zdarzały się też wyjazdy jednoosobowe, ale też i trzyosobowe.
Pomimo przeciwności, najczęściej co miesiąc, ktoś z Polski, z rodziny, odwiedzał Martę.
Różne przeciwności nie spowodowały zmiany wizyt.
Podczas jednej wizyty w Irlandii siostra Marty złamała nogę.
Na widzenie do Marty skakała na jednej nodze, bo nie było czasu na szpital.
Nie było czasu – był wybór: albo widzenie z Martą albo szpital.
Po widzeniu drugi wybór: albo szpital albo samolot do Polski.
Decyzja była prosta: skacząc na jednej nodze na widzenie do Marty, później na jednej nodze do samolotu i już w Polsce – prosto z samolotu do szpitala i noga w gips – złamanie z przemieszczeniem.
Odpadł przynajmniej jeden zaplanowany następny przylot do Marty.
Mama Marty, przed zaplanowanym jednym z przylotów do Marty również bardzo poważnie złamała sobie nogę.
Na pewien czas nie mogła przylatywać do córki, później przylatywała z kulą.
Jedna z osób z rodziny na dwa tygodnie przed zaplanowanym przylotem, doznała obrażeń w wypadku samochodowym (uderzenie z tyłu, samochodu w samochód – efekt: szyja w kołnierzu usztywniającym). Na czas pobytu u Marty, kołnierz został zdjęty i został w Polsce.
Rodzina pokonała różne przeciwności, ale regularnie ktoś był u Marty.
Dzisiaj rodzina gromadzi fundusze finansowe i musi nimi odpowiednio gospodarować.
Obecnie potrzebne są bardzo duże środki.
Bardzo duże środki, aby doprowadzić walkę prawną o wolność dla Marty do szczęśliwego zakończenia.

W związku z tym rodzina podjęła trudną decyzję, aby ograniczyć kosztowne wizyty u Marty w Irlandii.
Rodzina miała chęć zrobić Marcie niespodziankę i przylecieć w jej urodziny.
Niestety postanowiono zrezygnować z tego planu.

Obecnie rodzina prowadzi szeroko zakrojone konsultacje.
Do końca czerwca rodzina musi być pewna co do dalszych działań odnośnie Marty.
Wtedy planowany jest przylot do Irlandii i spotkanie z nowym adwokatem Marty – Frankiem Gearty, z którym współpraca układa się bardzo dobrze.

Bardzo serdecznie dziękujemy PRAWDZIWYM PRZYJACIOŁOM Marty z Irlandii, którzy w miarę możliwości, starają się dwa razy w tygodniu odwiedzać Martę w więzieniu.

Czy Marta, aby zmniejszyć koszty ponoszone przez rodzinę z Polski, zdecyduje się na odsiadywanie kary pozbawienia wolności w Polsce?
Czy zechce zmienić bardzo dobre warunki w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie, na gorsze warunki w więzieniu w Polsce, ale bliżej rodziny?
…czas pokaże…

Udostępnij:
Szczególnie polecane

Pierwsza ogromna prośba – BARDZO PROSIMY O POMOC FINANSOWĄ

Do tej pory prosiliśmy nieśmiało.
Nie eksponowaliśmy tej prośby.
Nie narzucaliśmy się.
Nie wstawiliśmy reklam na strony.
Takich NIE możemy wymienić jeszcze kilka.
Przede wszystkim:
Nigdy wcześniej NIE zbieraliśmy pieniędzy i…
…NIE mamy w tym doświadczenia.

Szereg rzeczy robimy z konieczności i pierwszy raz.
Ale ktoś zrobić to musi.
Sytuacja nas zaskoczyła i zmusiła do niepodejmowanych do tej pory działań.

Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować za dotychczasowe wpłaty na rzecz Marty.
Postaramy się bardzo rozsądnie wykorzystać zebraną kwotę.
Do tej pory nic nie wydaliśmy z uzbieranej kwoty.
Jednocześnie możemy zapewnić, że jeżeli chcielibyśmy podliczyć poniesione przez nas do tej pory koszty – to byłoby to wielokrotnie więcej niż uzbierana kwota.
Nawet nie chcemy zastanawiać się ile razy więcej.
Piszemy o tym tylko, aby powiedzieć, że działamy nie oglądając się, czy mamy pomoc, czy nie.

W związku z tym, że walka o Martę wkracza w decydującą fazę chcieliśmy bardzo serdecznie poprosić o pełne wsparcie naszych działań dotyczących Funduszu Finansowego dla ratowania Marty.


Bardzo prosimy o szerokie udostępnianie linka do wpłat:
https://zrzutka.pl/pomoc-dla-marty


Bardzo prosimy o pomoc osób mających w tym doświadczenie, o pomoc w zorganizowaniu zrzutek na stronach angielskojęzycznych i innych.


Cel: WOLNOŚĆ dla Marty
Termin: wyjście na wolność Marty w roku…(…nie w tym roku. Wiemy, który rok chcielibyśmy tu wpisać. Na pewno nie jest to rok w którym Irlandia, planuje wypuścić Martę na wolność – na pewno nie rok 2034)
Wielkość zbieranej kwoty:… gwarantująca profesjonalną obronę naruszonych praw Marty i naprawę wyrządzonych jej krzywd. (Jeżeli uzbierana kwota okazałaby się wyższa, przekażemy nadwyżkę na potrzeby innych pokrzywdzonych osób)
Przeznaczenie: działania prawne na rzecz przywrócenia sprawiedliwości
Metoda:…skuteczna
Czas zbierania funduszy: TERAZ i sukcesywnie w ciągu pół roku
(w razie potrzeby zbieranie może zostać przedłużone o kilka miesięcy)

Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim szczerym osobom za dotychczasowe działania.
Mamy nadzieję na pozytywny finał tej tragedii, dzięki wsparciu wspaniałych wartościowych osób.

Udostępnij:
Szczególnie polecane

Walka o sprawiedliwość dla Marty wkracza w decydującą fazę – Czy możemy PROSIĆ o pomoc?

Co się stało po odrzuceniu sprawy Marty przez Sąd Najwyższy?
Nie chcemy mówić: „Nic się nie stało”
Chcemy powiedzieć: „Nie stało się nic, czego byśmy nie przewidzieli”
Nagromadzenie negatywnych emocji irlandzkich wokół sprawy Marty nie pozwoliło nam żywić zbytniej nadziei na pozytywny dla Marty werdykt.
Decyzję Sądu Najwyższego jeszcze omówimy.
Trzeba było spróbować…
Trzeba było spróbować zainteresować sprawą wybitnych sędziów w Irlandii, zasiadających w Sądzie Najwyższym.
Wydelegowani sędziowie podjęli decyzję.
Nie są zainteresowani.
Nie wiadomo czy jednogłośnie.
Pozostaje nam tylko podziękować, że nie zwlekali z podjęciem decyzji zbyt długo.
Krótko i rzeczowo, w sposób zrozumiały nawet dla laika, rozprawili się też z niekompetencją obrońców Marty.

Obecnie przechodzimy do dalszych działań.
Pocieszające jest to, że limit prawdopodobnych, zakładanych przez nas porażek został już właśnie wyczerpany.
Z przyjemnością przechodzimy więc do dalszych etapów.
Etapów o przywrócenie sprawiedliwości dla Marty.
O naprawę krzywdy, która została wyrządzona Marcie w Irlandii.
Bez złudzeń…
Bez naiwnych oczekiwań…

W związku z tym zwrócimy się z gorącymi prośbami o pomoc.
Będziemy mieli 3 ogromne prośby.
Każda będzie wyjątkowo ważna.

Będziemy bardzo wdzięczni życzliwym osobom, które zechcą aktywnie odpowiedzieć na nasze prośby.
Decydujące będzie najbliższe pół roku i najbliższy rok. 
Aby tak było, wyjątkowa POMOC potrzebna jest TERAZ…
…i od TERAZ…
Im więcej osób zechce nam pomóc, tym pomoc dla Marty będzie skuteczniejsza…
BARDZO PROSIMY…

Udostępnij:

To już jutro – powtórka reportażu SUPERWIZJERA o Marcie – sobota, 9 czerwca, TVN24 godzina 20

W TVN24 rozpoczęły się powtórki reportaży, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.
Do takich reportaży został zaliczony reportaż o Marcie, zatytułowany:
„Wjechała do lodowatej wody, zginął człowiek. Polka skazana na dożywocie w Irlandii”

Emisja tego reportażu nastąpi na antenie TVN24, w sobotę, 9 czerwca o godzinie 20.

Jeszcze raz dziękujemy stacji TVN24 za zrealizowanie tego reportażu.
Dziękujemy też za uwzględnienie sprawy Marty w powtórkach.

Bardzo prosimy o szeroki udostępnianie tej informacji.
Może pomimo upalnego weekendu, dzięki powtórce tego programu, jeszcze inne szczere osoby zechcą mieć swój udział w walce o sprawiedliwość dla Marty.

Emisja powtórki reportażu zbiegła się w czasie z trzema wydarzeniami ostatnich dni:
20 maja – zmiana adwokata Marty
21 maja odrzucenie sprawy przez Sąd Najwyższy w Irlandii
7 czerwca – 31 urodziny Marty

Reportaż SUPERWIZJERA cały czas jest dostępny na stronach internetowych, również naszych.
Należy on do najbardziej polecanych przez nas programów w sprawie Marty.
Niestety, jest on dostępny tylko po polsku.
Dlatego też często polecamy krótszy program TVN UWAGA, na którym nanieśliśmy napisy po angielsku.

Możliwe też, że za jakiś czas zrealizowana zostanie dalsza część TVN UWAGA.
Nie wykluczamy też poruszenia sprawy Marty w innych programach w Polsce.
To Polska i Polacy interesują się Martą.
To Polska i Polacy są zbulwersowani tym co spotkało ich rodaczkę.
To Polska i Polacy mogą odegrać kluczową rolę w przywróceniu sprawiedliwości w sprawie Marty. 

Bardzo prosimy o szerokie udostępnianie tej informacji.

Udostępnij:

Bardzo miły gest współosadzonych kobiet – dziękujemy

W dniu dzisiejszym, w ciągu dnia Martę spotkała bardzo miła niespodzianka.
Podczas jednego z posiłków współwięźniarki postanowiły sprawić Marcie przyjemność.
Z okazji urodzin.

Oddały część swoich racji żywnościowych.
Kilka więźniarek podarowało Marcie po 1 pomarańczy i inne owoce.
W rezultacie Marta otrzymała 5 pomarańczy i inne owoce.
To było ogromne zaskoczenie dla Marty i bardzo miła niespodzianka.
Nie wiedziała co ma robić z tymi pomarańczami: czy wąchać czy jeść?
W piątek Marta planuje zrobić sobie „wolny dzień” (jak to miło brzmi!) i zrobić ucztę z tego co otrzymała.

To co Martę spotkało ze strony współwięźniarek to bardzo miła niespodzianka.
Jest to szczególnie cenne, gdy nawet w trudnych warunkach, nawet mając tak niewiele, można jednym gestem, jednym wyrzeczeniem, sprawić radości tak wiele.
Bardzo za to dziękujemy.
Staramy się wspierać Martę we wszystkim, ale nie możemy być przy Marcie.
Tym bardziej jesteśmy wdzięczni tym, którzy sami znaleźli się w trudnym położeniu, ale potrafią zdobyć się na okazywanie spontanicznej, niewymuszonej życzliwości.

Sytuacja ta świadczy też o tym, że Marta jest wszędzie lubiana.
To dobra i ciepła dziewczyna, wzbudzająca ogólną sympatię.
Chyba tylko poza niektórymi osobami z irlandzkiej GARDY i niektórymi kłamliwymi dziennikarzami irlandzkimi nazywający Martę Ice Queen Killer.

Życie pokazuje, kto jaki jest naprawdę.
Cały czas będzie powracać pytanie:
„Czy ktoś taki jak Marta, ciepły, lubiany, mógłby skrzywdzić kogokolwiek?”
Dzisiaj to Marta została skrzywdzona, ale znosi to bardzo dzielnie.

Jeszcze raz bardzo dziękujemy współwięźniarkom z więzienia w Dochas Centre za bardzo miły gest wobec Marty.

Udostępnij:

Urodziny Marty – samotnie przy kawie i popcornie

Dzisiaj, 7 czerwca, Marta obchodziła swoje urodziny.
Trzydzieste pierwsze.
Drugie w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie w Irlandii.

Marta już wcześniej przygotowała sobie na ten dzień dwie rzeczy: kawę i popcorn.
To dla niej „luksus więzienny”, na który pozwala sobie tylko w niedzielę lub w wyjątkowych sytuacjach.
I czasami coś słodkiego, choćby jakiś batonik.
Kawę i popcorn przygotowała sobie sama i sama spędziła wieczór po przyjściu ze szkoły.

Czy to już ostatnie urodziny w więzieniu w Irlandii?
Gdzie będzie za rok?

Marta otrzymała od osób bliskich, ale również od nieznajomych, wiele kartek z życzeniami urodzinowymi.
Pewnie nie wszystkie zostały jej do tej pory przekazane.
Niektórzy z bliskich jeszcze dzisiaj specjalnie dzwonili do siostry Marty i prosili o przekazanie Marcie życzeń.

Marta chciała poprzez nas bardzo serdecznie podziękować.
Bardzo, bardzo serdecznie dziękuje wszystkim za pamięć o niej i za wszystkie życzenia.
Marta nie czuła się na siłach, żeby podziękować osobiście.
Nie czuje się na siłach, bo jest tak wzruszona pamięcią innych osób, że to wzruszenie nie pozwoliłoby jej dokończyć tego co chciałaby powiedzieć.
Chociaż i tak jest bardzo silna, pokonując okropne przeciwności, które ją spotykają.

Marcie życzymy więc siły w pokonywaniu tych przeciwności…
I jeszcze takie jedno, malutkie, ciche życzenie, nie wypowiadane głośno do końca:
„Żeby to były ostatnie…w…
Żeby to były ostatnie…bez…”(samo się zrymowało)
i …
„Żeby się spełniło…”

 

Udostępnij: