Marta dalej nie otrzymuje rzeczy, które jej obiecano – wstawimy liczniki na strony

Marta ciągle czeka na przekazanie jej rzeczy przyniesionych przez najbliższych.
Zbiera się ich już coraz więcej.

8 marca kolega przyniósł jej e-papierosa. Specjalnie zakupiony dla Marty. Żeby mogła rzucić palenie papierosów.
Do tej pory nie odnalazł się na recepcji.
Przyjaciel Marty, który przyniósł tego e-papierosa już parę razy chciał się specjalnie przejechać do więzienia, aby zachęcić funkcjonariuszy więziennych do wytrwalszych poszukiwań.
Może są zapracowani, albo mają tak dużo rzeczy, że trudno im znaleźć.

23 marca przyjaciółka Marty przyniosła jej MP3. Do tej pory Marta nie otrzymała.

Najdłużej Marta czeka na kosmetyki. Siostra przywiozła je już dwukrotnie. Przekazała je 8-ego grudnia 2017 i 3-go lutego 2018. (Dobrze, że są z długim terminem przydatności, a Marta ma wysoki próg cierpliwości)
Zgodnie z informacją na spotkaniu z Panią Acting Chief Officer Kelleher, wszystkie osoby z dożywotnimi wyrokami miały otrzymać je 1 kwietnia.
I otrzymały. Wszystkie…
Oprócz Marty.

W związku z taką sytuacją planujemy umieszczenie na stronach liczników. Ile dni Marta nie otrzymuje należnych jej rzeczy.
Na wszystkie rzeczy Marta ma pozwolenia.

Jeden z liczników będzie też liczył, ile dni w więzieniu są przetrzymywane obrazy, których właścicielką jest siostra Marty.

Dodatkowym licznikiem będzie licznik, ile dni Marta przebywa w więzieniu.
W ocenie wielu osób – NIEWINNIE.

Udostępnij:

7 myśli nt. „Marta dalej nie otrzymuje rzeczy, które jej obiecano – wstawimy liczniki na strony

  1. Mniej my nadzieję, że przynajmniej w tych sprawach Pani Vice- Ambasador może interweniować. Ciekawi nas również czy miała miejsce wizyta Pani Vice-Ambassador u Marty.
    Pozdrawiamy
    Magda

    • Jak do tej pory Pani Wicekonsul Ambasady nie odwiedziła Marty w ostatnim czasie.
      Nie mamy zwyczaju dziękować przed faktem, za sam zamiar, ale doceniamy całość zaangażowania do tej pory Pani Wicekonsul.
      Są jeszcze osoby bardzo zaangażowane w pomoc Marcie, ale na tym etapie, byłoby to niewskazane abyśmy to zrobili. Na pewno zauważamy, doceniamy i w stosownym czasie ujawnimy ich pomoc i podziękujemy.

  2. Wlasnie tez mialem zapytac o pania Wicekonsul.

    No ale jak sie zadeklarowala, to pewnie sie pojawi i wtedy dyskryminacja Marty sie chociaz zmniejszy, moze nabiora respektu i chociaz mniej beda Marcie utrudniac zycie, oby !

    Wiosna, nowa nadzieja. 🙂

  3. A ja zastanawiam się jakie mogą być źródła dyskryminacji Marty i to dyskryminacji, do której władze więzienne się nie przyznają. Pani naczelnik „nie wie o niczym”, daje pozwolenia, a rzeczy się gubią (ostatecznie jedna może się zagubić, ale niemożliwe by rzeczy gubiły się tak często i tylko jednej osobie). Czy chodzi o to, że Marta jest Polką? Czy o to, że nie przyznaje się do winy i walczy o prawo do apelacji? Czy po prostu ktoś jej nie lubi tak bez szczególnego powodu? Czy może kogoś denerwuje, że jej rodzina w pełni korzysta z praw do odwiedzin, telefonów itp., podczas gdy rodziny innych więźniarek nie troszczą się o nie? Jedyna kwestia, która oficjalnie była poruszana to fakt, że rodzina umieszczała obrazy w internecie oraz to nagranie. Ale wtedy też zakazano jej przekazywania przedmiotów nie całkiem formalnie (skoro naczelnik o tym nie wie). Jeśliby złamała regulamin więzienny zostałaby ukarana, ale wtedy powiedziano by za co i pewnie jeszcze taką sytuację odnotowano. Tutaj wyraźnie mamy do czynienia z dyskryminacją, tyle że nie nie jestem pewna jej podłoża.

    • Mamy inne przypuszczenia co do „niewiedzy” Pani Gubernator.
      Oceniając relację Marty, wiarygodnie mogła się wydawać niewiedza co do pracy w bibliotece.
      Co do pozostałych przypadków mamy odmienne zdanie.
      W niektórych przypadkach przekazywano Marcie nawet, że są to decyzje Pani Gubernator. Nie tylko wiedza, ale i sprawstwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *