Kolejna przyjemna rozmowa z Panią Kelleher

Marcie udało się dzisiaj dostać do Pani Gubernator.
Została przyjęta przez Panią Kelleher.
Marta poruszyła szereg zastrzeżeń.
Poruszyła, że nie otrzymuje rzeczy z lockera, nie może przekazywać żadnych prezentów.
Poruszyła sprawę degradacji.
Nie otrzymała nawet od roku czasu nagrody – 30 euro. Za sukienkę, którą uszyła rok temu z worków na śmieci. Wygrała konkurs, zajęła pierwsze miejsce, a nagrody finansowej, która miała być – nie ma. Więźniarki, które zajęły drugie i trzecie miejsce, wygrały nagrody po 20 i 10 euro i od razu poszły zrealizować zakupy w sklepiku. A Marta nic. Przez rok czasu.
Marta czuje się gorzej traktowana. Inaczej niż inne więźniarki.
Inne więźniarki mają i mogą, a Marta nie.

Pani Kelleher uznała zarzuty Marty za poważne i powiedziała, że może złożyć oficjalną skargę na urzędowym formularzu.

Co zrobiła Marta?
Mówi, że nie chce nikomu szkodzić.
Cały czas taka sama, niezmienna Marta
(Csabie też nie chciała szkodzić).
Nie chce składać oficjalnej skargi.
Później wszczynane byłoby oficjalne dochodzenie.
Marta nie chce nikomu szkodzić.

Co do degradacji Marty, Pani Kelleher przyznała, że Marta powinna zostać poinformowana kto i dlaczego wypisał jej taką notatkę.

Marta poprosiła Panią Kelleher o rozważenie, czy Marta nie mogłaby w ramach rozmów telefonicznych rozmawiać z rodziną na skypie.

Kolejna przyjemna rozmowa z Panią Keleher.
Dziękujemy.
Czy coś z niej pozytywnego wyniknie?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *