Szczególnie polecane

To dzisiaj – Druga rocznica haniebnego wyroku w Irlandii – WSTYD IRLANDIO! – PAMIĘTAMY!

Są daty, które bardziej pamięta Marta.
Są takie, które bardziej pamięta jej Rodzina.

28 lipca 2016 roku w Irlandii zapadł haniebny wyrok.
11 osób z ławy przysięgłych, ludzi nie znających się na prawie, podjęło decyzję.
Bez dowodów, bez udowodnienia motywu, bez udowodnienia planowania, po miesięcznym procesie poszlakowym, po tygodniu zastanawiania się nad podjęciem decyzji…
Nagle…
…w ostatnim dniu przed wakacjami…
podejmują decyzję, że („ponad wszelką wątpliwość” – tak powinno być) – że Marta jest WINNA MORDERSTWA Z PREMEDYTACJĄ?!
Marta, która przychodziła na sprawę z „wolnej stopy”, nagle trafia do więzienia.
Najgorszy jest wyrok: DOŻYWOCIE

Stosunkiem głosów 11:1
Prawie jednomyślnie, jakby nie było procesu, jakby nie było wątpliwości.
Wyrok zgodny z czteroletnią nagonką w mediach irlandzkich, które już wcześniej wydały taki wyrok na Martę.
Teraz „klepnięty” przez 11-u „Sprawiedliwych”
(Co do myślenia to media węgierskie wykazały się większym poziomem logicznego myślenia niż media irlandzkie – na początku podawały, ze Marta wyskoczyła z samochodu, przed wpadnięciem samochodu do wody.
Nie do pomyślenia było dla nich, żeby Marta, chcąc zabić, razem z pasażerem wjeżdżała tym samym samochodem do wody)

To co jest NIELOGICZNE i ABSURDALNE dla całego świata, czy jest do przyjęcia w Irlandii?
Czy świat uwierzy, w takie myślenie i działanie Marty?
Czy Ci, którzy oskarżali Martę sami w to wierzą?
Czy z takim poziomem „wnikliwości” mogą być jakimikolwiek autorytetami?
A może właśnie są autorytetami: bo są skuteczni.
Przy takim absurdalnym zarzucie – zwycięstwo w Sądzie.
To trzeba umieć. W innych okolicznościach byśmy powiedzieli – „Podziwiamy”.
To nic, że myślący świat się śmieje.
Oskarżający Martę mogą sobie myśleć:
„Oni mają rację – a my PIENIĄDZE”

 A może cały proces to TYLKO PRZYKRYWKA?
Iluzja Procesu, Iluzja Sprawiedliwości w Irlandii?

Może i Marta jest w jakimś stopniu odpowiedzialna – była za kierownicą, pasażer nie żyje (utonął po wydostaniu się z samochodu).
Marta nigdy nie przyznała się do morderstwa, nigdy nie przyznała się do zamiaru morderstwa, nigdy nie przyznała się do planowania morderstwa.

Dzisiaj ta młoda kobieta od 2 lat przebywa w więzieniu.
Z wyrokiem całkowicie przekreślającym jej życie: DOŻYWOCIA.

Co się stało?
Co nie zadziałało w Irlandii?
Sprawiedliwość?
Myślenie?
Uczciwość?
Współczucie?

Są rzeczy, które zadziałały 28 lipca 2016 roku:
Awanse…
i związane z nimi…
…Wszechpotężne EURO

WSTYD IRLANDIO!
MYŚL IRLANDIO!

PAMIĘTAMY!
A dziewczyna cierpi…

Udostępnij:

Opóźnienia w korespondencji dla Marty i od Marty

17 kwietnia 2018 roku uruchomiliśmy zakładkę „Korespondencja”.
Wpisywaliśmy daty otrzymania przez Martę listów.
Podawaliśmy też  daty przekazania przez Martę napisanych przez nią listów, do wysłania.
Wpisy oparte były przede wszystkim na podstawie informacji uzyskanych od Marty.
Bardzo dziękujemy wszystkim osobom za prowadzenie ożywionej korespondencji z Martą.
Te listy bardzo wiele dla Marty znaczą, a my jesteśmy bardzo wdzięczni za taką formę wsparcia Marty.

Prowadząc takie zestawienia zauważaliśmy, że niektóre listy dochodzą wyjątkowo szybko, a inne jakoś wyjątkowo długo.
W niektórych sytuacjach zauważyliśmy poprawę w dostarczaniu.
W innych – o poprawie nie było mowy.

Później z różnych względów nie byliśmy w stanie uzupełniać na bieżąco informacji.
Powodów było wiele: inne działania związane ze sprawą Marty, przeciążenie, brak informacji od Marty, telefony Marty do różnych osób, itp.

Obecnie, pomimo natłoku spraw, postaramy się pouzupełniać i w miarę możliwości na bieżąco podawać takie informacje.

Sytuacja w dostarczaniu Marcie korespondencji też się obecnie zmieniła.
Marta jest w innym budynku. Siłą rzeczy ta niby niewielka odległość i niewielka różnica w porównaniu z poprzednią celą, ma jakieś dziwne przełożenie na znaczne opóźnienia w dostarczaniu Marcie listów.
Dodatkowo jest okres wakacyjny i urlopowy.
Wystarczy, że funkcjonariusz, czy funkcjonariuszka, którzy zazwyczaj przynoszą Marcie korespondencję są na urlopie i…Marta może sobie czekać i czekać.
Dla innych nowa cela Marty jest jakoś za daleko.

Możemy zapewnić, że Marta odpowiada na wszystkie listy.
Najczęściej robi to od razu. Nawet tego samego dnia. Drugiego dnia przekazuje list do wysłania.
Jeżeli ma dużo nauki, to odpisuje zaraz jak znajdzie chwilę czasu. Ale nie trwa to długo.

Bardzo dziękujemy wszystkim osobom za ciepłą i wartościową korespondencję z Martą.
Doceniamy ten rodzaj wsparcia i podtrzymywania nadziei.
Doceniając to, postaramy się podawać informacje jak najbardziej uaktualnione.
DZIĘKUJEMY

Udostępnij:

Czy za bardzo chwalimy władze więzienia w Dochas Centre w Irlandii?

Ostatnio spotkaliśmy się ze stwierdzeniem, że za dużo chwalimy funkcjonariuszy więziennych w Dochas Centre w Irlandii.
Czy rzeczywiście?
Przez nasze „chwalenie” niektórzy na wolności nie są tak zdeterminowani, aby pomagać Marcie.
Bo po co?
Jak jej jest tak dobrze?

Czy Marcie jest dobrze?
W żadnym, nawet najlepszym wiezieniu, nikomu nie może być dobrze.
Nie jest to upragnione miejsce pobytu.
Każdy, kto się tam znalazł, chciałby wyjść stamtąd jak najszybciej.

Czy za bardzo chwalimy funkcjonariuszy z więzienia w Dochas Centre?
Piszemy prawdę.
Oczywiście nie piszemy wszystkiego.
Niektóre zachowania kilku funkcjonariuszy, szczególnie nas bulwersują.
Nie zawsze o tym pisaliśmy. A jak pisaliśmy, to i tak było to raczej stonowane i nie oddawało naszego pełnego oburzenia. Oburzenia na chamskie zachowania tych osób wobec Marty.
(Część z rodziny niektóre wpisy uważała za zbyt ostre. Stąd rozbieżności pomiędzy stronami pomocdlamarty.pl a fanpagem Help for Martha na facebooku)
Z drugiej strony, są też osoby w więzieniu w Dochas Centre, którym chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować. Ale tego też nie piszemy.
Może przyjdzie na to czas, gdy Marta będzie na wolności.
Te osoby najpierw zapytamy, czy możemy im publicznie podziękować.
Bardzo wdzięczni jesteśmy już teraz.

Staramy się też nic nie pisać o kobietach odsiadujących karę pozbawienia wolności.
Strony internetowe są relacjami związanymi z tragedią Marty, a nie relacjami z życia kobiet w Dochas Centre.
Kobiety, które miały nieszczęście znaleźć się w tym miejscu, nie chcą się z tym obnosić.
Szanujemy to.

Na stronach internetowych musimy każde słowo „wyważać”, ale zarazem unikać osłabiania poprzez „mdławy” przekaz.
Główna różnica pomiędzy nami a mediami irlandzkimi to to, że piszemy PRAWDĘ i nie budujemy nadmiernej sensacji.
Nie chcemy szokować wpisami czy „nadmuchanymi” tytułami.
Jeżeli ktoś czy coś zasługuje na pochwałę to to zrobimy.
Jeżeli zasługuje na potępienie, to również to opiszemy, uważając aby nie zaszkodzić Marcie.

Funkcjonariusze więzienia w Dochas Centre w Irlandii nie są stroną sporu.
Dyskryminacja, która ma miejsce w tym więzieniu wobec Marty nie będzie głównym argumentem do ETPC, lecz jedynie dodatkowym tłem.
Tak jak wszędzie, tak i wśród funkcjonariuszy zdarzają się ludzie wyjątkowo dobrzy, ale i wyjątkowo podli.
Bezsporne jest też to, że ogólne warunki w więzieniu w Dochas Centre są bardzo dobre. Różne osoby odpowiedzialne za poszczególne działy i właściwe funkcjonowanie więzienia, wywiązują się z tego bardzo dobrze.

To wcale nie oznacza, że Marta powinna przebywać w tym miejscu.
Za kilka dni minie 2 lata.
Dwa lata czekania na SPRAWIEDLIWOŚĆ W IRLANDII.
Jak długo jeszcze?
Bardzo prosimy o pomoc…

Udostępnij:

Marta z radością tańczy na pokazie Irish Dance – gratulujemy ciekawych inicjatyw w więzieniu w Dochas Centre

W piątek, 20-ego lipca, doszło do zapowiadanego pokazu tańca irlandzkiego w więzieniu w Dochas Centre.
Po 4 godzinach nauki.

Pokaz trwał około 1 godziny.
Łącznie z dwoma instruktorkami, tańczyły w sumie 3 pary.
W jednej z par, oczywiście…Marta.
Razem z inną współosadzoną.
Marta była zadowolona z występu.
Uważa, że dobrze im się tańczyło i dobrze się bawiły.

W okresie wakacyjnym jest mało zajęć w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie.
Te, które są, to Marta już skończyła.
Tym bardziej gratulujemy osobom odpowiedzialnym za zajęcia w Dochas Centre w Dublinie. Gratulujemy ciekawych pomysłów.
Życie kobiet osadzonych w więzieniu już z powodu  samego pozbawienia wolności jest trudne.
Każda chwila relaksu, każda chwila ruchu, każda chwila radości, każda chwila ciekawych zajęć jest bardzo dobrą inicjatywą.
W końcu zajęcia są dla kobiet, które tylko „chwilowo” znalazły się za „murami”.
Więzienie jest karą za błędy, ale też nie może stwarzać przeogromnej przepaści pomiędzy światem „zewnętrznym” a „wewnętrznym”.

Gratulujemy wszelkich ciekawych działań kulturalnych w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie.

Udostępnij:

Marta otrzymuje z powrotem swojego e-papierosa – Czy będzie stopniowo rzucać palenie?

Marta nie poprosiła funkcjonariuszki o zakup dla niej nowego e-papierosa.
Postanowiła oszczędzać pieniądze.
Poprosiła siostrę, aby wrócił do niej wcześniej posiadany e-papieros.
I wrócił…z Polski…w paczce…razem ze zdjęciami z pogrzebu babci.
Ten e-papieros, którego oddała, bo funkcjonariusze zabrali jej kabel do niego.
Sugerowali wtedy, że jest to kabel do telefonu komórkowego.
Teraz, bez problemów, e-papieros został dostarczony Marcie w paczce z Polski, od rodziny.

Może teraz, dzięki e-papierosowi, Marta stopniowo będzie rzucać palenie…
Tak chciała zrobić.
Po to prosiła wcześniej o e-papierosa.
Na pewno nie będzie łatwo.
Marta już nie paliła.
Zaczęła znowu palić od procesu.
Teraz twierdzi, że palenie ją uspokaja
„Nie da się nie palić”
Teraz zamiast papierosa będzie e-papieros.
I może chociaż trochę mniej…
Stopniowo…
A może kiedyś Marta nauczy się zachowywać spokój bez pomocy e-papierosa…
Nawet w tych okolicznościach…

Udostępnij:

Marta otrzymuje zdjęcia z pogrzebu babci – „Babcia wyglądała bardzo ładnie”

We wtorek Marta otrzymała paczkę nadaną przez siostrę.
W paczce były zdjęcia z pogrzebu babci, ulubionej babci Janki.
Pogrzeby nie są najlepszą okazją do robienia zdjęć.
Ale specjalnie z myślą o Marcie, na pogrzebie zdjęcia robiła mama Marty.
Teraz zdjęcia te mogła obejrzeć Marta.
I chociaż tak mogła popatrzeć na babcię.
W tym ostatnim dniu…

Marta była bardzo wzruszona.
„Babcia wyglądała bardzo ładnie”

 

Udostępnij:

Czy Marta wystąpi na pokazie tańca Irish Dance w więzieniu w Dochas Centre?

Pisaliśmy, że Marta uczy się tańczyć taniec irlandzki.
Informowaliśmy, ze zajęcia miały trwać 2 dni.

Okazuje się, że zajęcia trwały przez 3 dni.
Później jeszcze miały odbyć się w środę, 18 lipca.
Na 20 lipca przewidziano występ – pokaz tańca irlandzkiego w więzieniu w Dochas Centre.
Na początku na zajęciach było około 12-u kobiet osadzonych w więzieniu w Dublinie.
Na drugich zajęciach – była połowa tych osób.
A na trzecie, na początku, przyszła tylko instruktorka i …Marta.

Po kilku zajęciach, 20 lipca, w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie ma się odbyć pokaz tańca irlandzkiego.
Kto wystąpi?
Ile osób weźmie udział w pokazie?

Marta wspiera wszelkie takie inicjatywy, nawet gdyby musiała tańczyć tylko z instruktorką.
Rodzina i przyjaciele, żartują sobie, że Marty wszędzie jest pełno.

Jak to dobrze znajdować radość w każdym działaniu,
w każdej nauce,
w każdym wysiłku…
W takim miejscu jak więzienie, „celebruje się” każde działanie, każdą naukę, każdy wysiłek…
…żeby nie zwariować…

Udostępnij:

Marta rezygnuje z kursu biznesowego – zamienia go na inny

Marta podjęła decyzję o rezygnacji z kursu biznesowego.
Pisaliśmy wcześniej, że może podjąć taką decyzję.

Kurs biznesowy to obok nauki języka angielskiego najtrudniejszy kurs jakiego Marta się podjęła.
Rodzina mówiła Marcie, że nie musi wcale zdać egzaminu z tego kursu.
Ale Marta jest ambitna. Jeżeli czegoś się podejmuje, to się z tego wywiązuje.
Marta uznała, że jest jej za ciężko.
Ponadto oceniła, że nie wie, czy ten kurs by się jej kiedykolwiek przydał.
Po wyjściu na wolność, Marta nie wiąże też żadnych planów z Irlandią.

Rodzina Marty pochwala tę decyzję Marty.
Dobrze, że Marta potrafiła dokonać oceny i wyboru.
W miejscu, w którym jest, Marta musi też dbać o zachowanie radości i unikać zbytniego przemęczania się.
I tak Marta podejmuje się wszystkich możliwych kursów.
Do tej pory zdobyła 18 certyfikatów i zdobywa następne.
Pracuje w bibliotece, uczy się do zajęć i egzaminów, maluje obrazy, wykonuje różne przedmioty na zajęciach, pisze książkę, czyta i odpisuje na napływające do niej listy, itd.

Rezygnując z jednego kursu, Marta na pewno zastąpi go innym, może „lżejszym”.
Na pewno Marta jest jedną z najbardziej aktywnych i zajętych kobiet odsiadujących karę pozbawienia wolności w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie w Irlandii.

Udostępnij:

Przepadła jedna wizyta przyjaciół -Marta idzie na zajęcia muzyczne

W piątek, 13 lipca, przyjaciele Marty nie mogli do niej dotrzeć na widzenie.
Dzień wcześniej, próbowali jeszcze dodzwonić się do więzienia, aby zmienić osoby na te, które mogłyby wybrać się do Marty.
W więzieniu są dwie linie, dwa numery telefonu.
Pytanie tylko po co, jak i tak rzadko ktoś je odbiera?
Nikt nie odebrał.
Piątkowa wizyta u Marty przepadła.

Wykorzystując to, że nie było wizyty, Marta poszła na zajęcia muzyczne.
Zawsze chciała grać na jakimś instrumencie muzycznym.
Otrzymała flet do grania na zajęciach.
Podczas jednej tylko lekcji Marta nauczyła się grać jeden utwór i była bardzo zadowolona.
Na innych zajęciach ma być nauka gry na ukulele.
Możliwe, że Marta będzie uczęszczać na zajęcia muzyczne.
Problem w tym, że zajęcia te są w piątki i do tego w porze, w której zazwyczaj przychodzą do Marty przyjaciele.

Dla rodziny bardzo pocieszające jest to, że pomimo trudnej sytuacji, w której się znalazła Marta, Marta chce…
…się rozwijać
…żyć
…nawet CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM

Udostępnij:

Marta na zajęciach Irish Dance

W środę, 11 lipca, w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie odbyły się zajęcia Irish Dance.
Zajęcia miały miejsce na dziedzińcu.
Trwały 1 godzinę.
Zajęcia były prowadzone przez dwie osoby z zewnątrz; mężczyznę i kobietę.
Miały formę nauki tańca irlandzkiego.
Udział w nich był dobrowolny.
Ze wszystkich kobiet osadzonych w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie, zdecydowało się na udział około 12 osób.
Oczywiście wśród tych osób Marta.
Marta, która jest pierwsza we wszystkich zajęciach, pierwsza w nauce czegokolwiek.

Z zajęć Marta była bardzo zadowolona.
Tyle tylko wiemy.
Zajęcia mają się odbyć jeszcze w czwartek, 12 lipca.

Szczerze musimy przyznać, że różnego rodzaju „ogólne” działania władz więzienia z „ludzkiego” punktu widzenia idą w dobrym kierunku.
„Ogólne” – dotyczące wszystkich osadzonych kobiet.

Zastrzeżenia nasze pojawiają się, gdyż czasami odnosimy wrażenie, że niektórzy funkcjonariusze więzienni, chcieliby, aby z pewnych „ogólnych” udogodnień i przywilejów nie korzystała Marta.
I niestety tak działają.
Efekt jest taki, ze inne mogą, a Marta – NIE.
„Podwójne standardy”, o ile można tu mówić o „standardach”.

Bardzo się cieszymy, ze Marta jest aktywna i zaangażowana.
Z czego tylko może stara się czerpać radość.
Nie jest to pełna radość, ale lepsza taka niż żadna…

Udostępnij: