Szczególnie polecane

Dramat Polki mieszkającej w Irlandii – rozmowa z adwokatem w Superstacji

Raport – Radosław Płonka – 15.01.2018 – youtubersi.pl

Raport – Radosław Płonka – 15.01.2018 – youtubersi.pl

Dramat Polki mieszkającej w Irlandii. Kobieta odsiaduje wyrok dożywocia. Sąd stwierdził, że kobieta celowo wjechała autem do wody, by zabić swojego kolegę z pracy. Mężczyzna nie umiał pływać.Tą sprawą żyły media na wyspach i w Polsce.

Source: youtubersi.pl/film/313718/raport-radoslaw-plonka-15-01-2018

Udostępnij:

Marta walczy o wolność jeszcze na terenie Irlandii

W związku z wpisem „Marta otrzymuje negatywną informację z prokuratury” uzupełniamy ten wpis o to co wiemy.

Jedyną przesyłką, którą Marta otrzymała przed świętami były „życzenia od prokuratora”. Prokurator „życzył”, żeby Sąd Najwyższy nie zajmował się już sprawą Marty, bo wszystko było w porządku. 11 stron takich „życzeń”.

Pismo takie prokurator złożył do Sądu 15 grudnia 2017r., 18 grudnia obecny adwokat Marty przesłał jej to pismo, a dostarczono jej ostatniego dnia przed świętami – 22 grudnia. Jedyna przesyłka jaką jej dostarczono przed świętami.

Pismo to jest po angielsku i Marta mało z tego rozumie. Prawdopodobnie jest to stanowisko prokuratury na jej wniosek do Sądu Najwyższego. Prokuratura przedstawiła swoje stanowisko, że sprawa Marty nie powinna być rozpatrywana przez Sąd Najwyższy, bo przecież wszystko było w porządku. Marta przypuszcza, że o to chodzi, bo… „pismo to ma takie same tabelki” (słowa Marty), jak jej wniosek, z którym się zapoznawała.

Czy to jest właściwe potraktowanie Marty i jej rodziny przez obecnego adwokata? Czy w tak ważnej sprawie Marta nie powinna otrzymać tego pisma po polsku? Czy rodzina Marty, a przede wszystkim siostra Marty, posiadająca wszystkie pełnomocnictwa Marty, nie powinna otrzymać tego pisma i również tłumaczenia?

Wszystko to nie przeszkadza obecnemu adwokatowi odpoczywać, świętować, może dobrze bawić się w Sylwestra i wrócić do pracy kiedyś tam po Nowym Roku. A Marta i jej rodzina może żyć w niepewności, co za pismo otrzymała Marta od prokuratury. Waży się życie Marty a nikt nawet nie udziela podstawowych informacji.

Święta, szczególnie rodzinny czas, dla rodzin, które z różnych powodów nie mogą być razem, i tak są okresem „trudnym do przetrwania”. Jak się otrzymuje ostatniego dnia przed świętami taki „prezent” od prokuratury to…

Marta o swoje życie walczyła ze sztormem, walczyła z przypływem, dzisiaj walczy z bezdusznym irlandzkim systemem, tak łatwo ferującym najwyższe wyroki obcokrajowcom.

Udostępnij:

Marta otrzymuje negatywną informację z prokuratury

W piątek, 22 grudnia, Marta otrzymała z prokuratury informację, że prokuratura nie zgadza się na rozpatrzenie sprawy przez Sąd Najwyższy w Irlandii.

Na 11 stronach przedstawiono stanowisko prokuratury, że Marta „nie powinna dostać apelacji” (słownictwo Marty). Marta otrzymała to tylko w wersji angielskiej. Nie otrzymała wersji polskiej i nie rozumie tego materiału.

Siostra Marty, posiadająca wszelkie pełnomocnictwa, nie otrzymała żadnych informacji. Ani z prokuratury, ani od obecnego adwokata Marty.

Jeżeli pismo, które otrzymała Marta jest pismem od Prokuratora Generalnego, to jedna z trzech osób podejmujących decyzję o rozpatrzeniu sprawy przez Sąd Najwyższy właśnie podjęła decyzję negatywną.

Stanowisko prokuratury nie było i nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Na tym etapie zaskakujące by było, gdyby prokuratura chciała się przyznać do jakiegokolwiek swojego błędu.

Czy dostarczenie Marcie takiej informacji ostatniego dnia przed świętami, było zaplanowane czy tak po prostu wypadło?

Udostępnij:

Decyzja o składaniu apelacji do Sądu Najwyższego

W piątek, Marta otrzymała projekt apelacji do Sądu Najwyższego w języku polskim.
Marta konsultowała się i rozmawiała z siostrą przez telefon.
Później siostra Marty poinformowała obecnego adwokata Marty o wyrażeniu zgody na złożenie wniosku do Sądu Najwyższego w proponowanym brzmieniu.
To była bardzo trudna decyzja.
Adwokat miał złożyć wniosek do Sądu Najwyższego tego samego dnia.

Udostępnij:

Wezwanie od siostry Marty do obecnego adwokata

W środę 29. listopada, siostra Marty, posiadająca wszelkie pełnomocnictwa do reprezentowania Marty, wezwała adwokata do dostarczenia Marcie polskiej wersji ostatecznego projektu apelacji do Sądu Najwyższego.
Wskazała, że prawo do zapoznania się z takim projektem, jest konstytucyjnym prawem Marty.

W związku z brakiem takiego tłumaczenia, Marta nie może się do niego odnieść.
Ważność sprawy wymaga też, aby Marta, miała rozsądną ilość czasu na zapoznanie się z tym materiałem.

Wobec niewywiązania się przez adwokata z tego obowiązku, zobowiązuje adwokata do złożenia odpowiedniego wniosku do Sądu o odroczenie lub przedłużenie czasu na wniesienie odwołania do Sądu Najwyższego

Udostępnij:

Spotkanie Marty z adwokatami

W dniu wczorajszym, wieczorem, Marta miała spotkanie z obecnym adwokatem, barristerem i tłumaczem.
Spotkanie to było szczególnie trudne dla Marty. Wspomina, że o mało nie zemdlała.
Marta nie otrzymała propozycji apelacji do Sądu Najwyższego po polsku, w języku który rozumie.

Udostępnij:

Informacje od adwokata Marty

W piątek siostra Marty zwróciła się do adwokata Marty z pytaniami dotyczącymi terminu składania apelacji do Sądu Najwyższego. Tego samego dnia adwokat mailowo udzielił kilku odpowiedzi (dziękujemy) na wcześniej zadawane pytania.

W jednym z listów, jeżeli dobrze zrozumieliśmy, poinformował że 6 listopada otrzymał poprawną wersję uzasadnienia wyroku z poprzedniej instancji i od tego czasu jest 4 tygodnie na złożenie apelacji do Sądu Najwyższego.

Udostępnij: