Czy Marta wystąpi na pokazie tańca Irish Dance w więzieniu w Dochas Centre?

Pisaliśmy, że Marta uczy się tańczyć taniec irlandzki.
Informowaliśmy, ze zajęcia miały trwać 2 dni.

Okazuje się, że zajęcia trwały przez 3 dni.
Później jeszcze miały odbyć się w środę, 18 lipca.
Na 20 lipca przewidziano występ – pokaz tańca irlandzkiego w więzieniu w Dochas Centre.
Na początku na zajęciach było około 12-u kobiet osadzonych w więzieniu w Dublinie.
Na drugich zajęciach – była połowa tych osób.
A na trzecie, na początku, przyszła tylko instruktorka i …Marta.

Po kilku zajęciach, 20 lipca, w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie ma się odbyć pokaz tańca irlandzkiego.
Kto wystąpi?
Ile osób weźmie udział w pokazie?

Marta wspiera wszelkie takie inicjatywy, nawet gdyby musiała tańczyć tylko z instruktorką.
Rodzina i przyjaciele, żartują sobie, że Marty wszędzie jest pełno.

Jak to dobrze znajdować radość w każdym działaniu,
w każdej nauce,
w każdym wysiłku…
W takim miejscu jak więzienie, „celebruje się” każde działanie, każdą naukę, każdy wysiłek…
…żeby nie zwariować…

Udostępnij:

Marta na zajęciach Irish Dance

W środę, 11 lipca, w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie odbyły się zajęcia Irish Dance.
Zajęcia miały miejsce na dziedzińcu.
Trwały 1 godzinę.
Zajęcia były prowadzone przez dwie osoby z zewnątrz; mężczyznę i kobietę.
Miały formę nauki tańca irlandzkiego.
Udział w nich był dobrowolny.
Ze wszystkich kobiet osadzonych w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie, zdecydowało się na udział około 12 osób.
Oczywiście wśród tych osób Marta.
Marta, która jest pierwsza we wszystkich zajęciach, pierwsza w nauce czegokolwiek.

Z zajęć Marta była bardzo zadowolona.
Tyle tylko wiemy.
Zajęcia mają się odbyć jeszcze w czwartek, 12 lipca.

Szczerze musimy przyznać, że różnego rodzaju „ogólne” działania władz więzienia z „ludzkiego” punktu widzenia idą w dobrym kierunku.
„Ogólne” – dotyczące wszystkich osadzonych kobiet.

Zastrzeżenia nasze pojawiają się, gdyż czasami odnosimy wrażenie, że niektórzy funkcjonariusze więzienni, chcieliby, aby z pewnych „ogólnych” udogodnień i przywilejów nie korzystała Marta.
I niestety tak działają.
Efekt jest taki, ze inne mogą, a Marta – NIE.
„Podwójne standardy”, o ile można tu mówić o „standardach”.

Bardzo się cieszymy, ze Marta jest aktywna i zaangażowana.
Z czego tylko może stara się czerpać radość.
Nie jest to pełna radość, ale lepsza taka niż żadna…

Udostępnij: