„Nikt nie musi robić ze mną wyroku…”

Marta ostatnio już nie sprawdza czy ktoś jest do niej zabookowany.
Czy ktoś ze znajomych przyjedzie czy nie?
Nie sprawdza, nie czeka.
Czy to znaczy,że się już pogodziła z pobytem w więzieniu?
Absolutnie nie.
Wie, że przebywa w więzieniu niesłusznie.
Jest bardzo aktywna i wspiera swoją rodzinę w walce o swoje wyjście na wolność.

Niedawno jeden z przyjaciół, którzy regularnie odwiedzali Martę w więzieniu, wyjechał na krótki okres czasu.
Inni przyjaciele też nie mogli przyjechać na odwiedziny do Marty.
W rezultacie do Marty nikt nie przyszedł przez jakiś okres czasu.
Rodzina zapytała Martę jak sobie radzi.
Marta powiedziała, że „rozumie, że każdy ma swoje rodziny i swoje sprawy.
Nikt nie musi robić ze mną wyroku…”
Dlatego też przestała sprawdzać, czy ktoś przyjdzie. Przestała wyczekiwać.
Wizyta każdej osoby, która zechce poświęcić swój czas i pieniądze, aby do niej dotrzeć. Zechce dotrzeć do Marty z różnych rejonów Irlandii (nie tylko z Dublina).
Każda taka wizyta staje się dla Marty bardzo miłą i bardzo przyjemną niespodzianką.

Marta jest wdzięczna za każdą taką wizytę i wszystkim bardzo serdecznie dziękuje…
Nie wyczekuje, nie wymusza.
Rozumie.
Jest wdzięczna i dziękuje…

Udostępnij:

Prezenty od przyjaciół – Marta nie może przekazywać żadnych rzeczy

W czwartek, Martę odwiedziło dwoje przyjaciół.

Koleżanka Marty zostawiła dla Marty drobne prezenty, zebrane przez życzliwe osoby, które dowiedziały się o wizycie koleżanki u Marty.

Prezenty dla Marty od przyjaciół

Prezenty te przyniosły Irlandki.
Bardzo dziękujemy.

Przy nadaniu prezentów, koleżanka Marty zapytała, kiedy Marta otrzyma te rzeczy, Powiedziano jej, że wieczorem.
Koleżanka wpłaciła też na konto Marty 100 euro (limit jednorazowych wpłat na konto to 120 euro)

Z kolei Marta zostawiła dla przyjaciół prezenty na recepcji: dla kolegi szalik z włóczki, który sama zrobiła, dla koleżanki niespodziankę.
Na recepcji funkcjonariuszka z uśmieszkiem powiedziała, że Marta nie może przekazywać żadnych rzeczy z więzienia.

Udostępnij:

Oświadczenie rodziny i przyjaciół Marty do mediów w Irlandii

W dniu 25.10.2017 wysłaliśmy maila do telewizji i redakcji prasowych w Irlandii:

„Szanowni Państwo
Już ponad 4 lata media irlandzkie relacjonują wydarzenia związane z nieszczęśliwym wypadkiem z udziałem Marty Herdy, w którym zginął pasażer samochodu.
Przez cały ten czas wszystkie relacje były jednostronne: pochodziły od oskarżenia lub rodziny zmarłego.

Czytaj dalej

Udostępnij:

Zaczyna się utrudnianie wizyt przyjaciołom Marty

W dniu dzisiejszym uniemożliwiono osobisty kontakt z Martą, przy stoliku, jednemu z jej przyjaciół.
Powiedziano mu, że zbyt intensywnie pachnie perfumami. Poddano go kontroli osobistej, nic nie znaleziono i jedyne na co mu pozwolono to rozmowa z Martą przez szybę.
Jest to pierwsza taka sytuacja.
Czy jest to dalsze dręczenie Marty w więzieniu?
Udostępnij: