Marta - winna czy niewinna?

Tu można prowadzić dyskusje w języku polskim
Awatar użytkownika
Pomoc dla Marty
Posty: 57
Rejestracja: wt sty 16, 2018 10:21 am

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: Pomoc dla Marty » pn lut 05, 2018 11:21 pm

waszka pisze:
ndz lut 04, 2018 9:18 am
To co pani pisze nie pokrywa się z wersją Marty po 5 latach w dalszym ciągu .Pani uważa ,że Marta nie miała zamiaru w ogóle jechać na plażę .Jeśli już miała zamiar to po telefonach do Csaby.Tymczasem Marta piszę tak jakby postanowiła przed telefonami do Csaby .
Mija prawie 5 lat od incydentu i nie ma dalej jednej wersji .Wszystko jest pogmatwane jak dla mnie .
Wcześniejszy opis Marty był opisem raczej uproszczonym. Na stronach "rozbieramy wszystko na czynniki pierwsze". Nie ulega żadnej wątpliwości, że powodem wyjazdu Marty, było odwiezienie Victora. Po to było te 10 telefonów do niego. Marta jechała, szukała go i dzwoniła do niego, nie wiedząc chyba, że Victor nie wziął telefonu.
O to, w którym dokładnie momencie postanowiła, ze pojedzie na plażę dopytamy ją jeszcze.
Awatar użytkownika
Pomoc dla Marty
Posty: 57
Rejestracja: wt sty 16, 2018 10:21 am

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: Pomoc dla Marty » pn lut 05, 2018 11:45 pm

beata pisze:
ndz lut 04, 2018 1:36 pm
Obserwuje,czytam na temat tej sprawy i moje zdanie jest takie,że Marcie podobała się ta ''gra'' z tym całym Csabą. To był prawdopodobnie jakiś toksyczny układ -oboje w tym tkwili,gdyby Marcie rzeczywiście przeszkadzało to,że On ją tak nachodzi,obserwuje to podstawiona pod ścianą zrobiłaby coś z tym. To w jakiś chory sposób kręciło ich oboje, ona udając że się o Niego martwi wydzwania do niego o 5 rano. To jest grubymi nićmi szyte. Myślę,że ten wyrok to ''kara'' dla Marty za zbyt wielką pewność siebie -czemu nikt wokół niej nie powiedział jej żeby nie wysyłała do policji jakichś durnych pocztówek!! Ludzie -RODZINO gdzie wy wszyscy wtedy byliście? Istnieje jakakolwiek szansa na ekstradycje Marty do Polski?
Pewnie Marcie jako kobiecie schlebiało to nadskakiwanie przez C. Ale na dłuższą metę, to męczy, a nie cieszy. Ale to też nie powód, żeby zabijać. Nikt nie zabija swoich wielbicieli, nawet tych najbardziej namolnych i niechcianych.
To nie był toksyczny układ, raczej toksyczna znajomość. Dodatkowo, relacje w pracy, gdzie C. był bardziej doświadczonym pracownikiem.
A Marta taka jest. Nikomu nie chce szkodzić. To w gruncie rzeczy bardzo dobra, czuła i wrażliwa dziewczyna. Ale bardzo naiwna i łatwowierna, nie potrafiąca stanowczo powiedzieć nie.
Nie nazwalibyśmy też zachowania Marty "zbyt wielką pewnością siebie". Nie wiemy jak to nazwać. Raczej jakieś niedojrzałe oczekiwanie, nierealne, ze sfery marzeń, że jednak wszystko dobrze się skończy. Że to co się wydarzyło, to tylko zły sen. Nikt z nas, nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji jak ona.
My przeżywaliśmy i przeżywamy to też bardzo. Oczywiście każdy inaczej.
Co do tych widokówek. Marta to już duża dziewczynka. W chwili wypadku miała 25 lat. O widokówkach dowiedzieliśmy się po latach.
Chociaż, jak tak dyskutowaliśmy, to niektórzy z nas, możliwe, że też by tak zrobili. Człowiek prosi, to dobrze wychowany człowiek, jak ma możliwość, to spełnia prośbę. Ale Marta poszła dalej. Dołączyła 1 grosz. O to nie była proszona. 1 grosz, nic nie znaczy, ale to w końcu moneta.
Klimat wokół Marty, był i jest tak nieprzychylny w Irlandii, że co by Marta nie zrobiła, to zostałoby wykorzystane przeciwko niej.
Zresztą Marta teraz "wywinęła" nam numer z obrazami. Też się nie poradziła. Chciała dobrze, wyszło jak zwykle.
Ekstradycja Marty do Polski jest ostatnią "deską ratunku", o której będziemy myśleć po zakończeniu walki w Irlandii.
Awatar użytkownika
Pomoc dla Marty
Posty: 57
Rejestracja: wt sty 16, 2018 10:21 am

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: Pomoc dla Marty » wt lut 06, 2018 12:10 am

AprilMay pisze:
pn lut 05, 2018 9:45 pm
Niestety jedno wrazenie bardzo silne jest takie, ze Marta w dalszym ciagu nie mowi prawdy. Bardzo wiele w tej sprawie w jej wersji jest niescislosci.

Nikt jej nie pomoze tak naprawde dopoki nie zacznie mowic prawdy i calej prawdy. Ludzie musza w nia wierzyc zeby pomoc. Teraz sie nie da bo jest oczywiste ze kreci ciagle jeszcze kreci. Wyobrazam sobie ze rodzina probuje ja bronic w slepo to szlachetne ale nie zmienia faktu ze prawda Marty na dzien dIsiejszy nie trzyma sie kupy.
Marta nic nie ukrywa przed rodziną, a my informujemy o wszystkim. Jeżeli dowiemy się jakichś nowych informacji, to nie będziemy patrzeć na to co Marta, czy my, mówiliśmy wcześniej - po prostu to sprostujemy.
Trochę tylko nie mamy za dużo takich możliwości. Wszystkie rozmowy Marty przez telefon są nagrywane. I tak, nie patrząc na nic pytamy o wiele rzeczy. Marta nie ma nic do ukrycia. (Już kilka razy rozmowy te zostały rozłączone przez Gardę, jak uczyliśmy Martę stanowczości)
Jedyna możliwość, to osobista rozmowa z Martą na widzeniach. Również, możliwe, że nagrywana, na pewno filmowana.
Dodatkowo, wypadek był 5 lat temu i Marta mówi, że powoli zapomina coraz więcej szczegółów. Ale to co najistotniejsze, jeszcze dopytamy.
U nas trzyma się wszystko kupy. We wpisie wcześniejszym pisaliśmy o jednym z pięciu prawdopodobnych wyjaśnieniach tego co się stało:
Na podstawie naszych wiadomości skłaniamy się ku którejś z opcji:
1. Marta nie widzi barierek, ani momentu, w którym powinna dokonać ostrego skrętu - wypadek
2. Marta wskutek furiackiego ataku C., myli pedał gazu z pedałem hamulca
3. Marta na wskutek ataku furii C. zostaje doprowadzona do takiego stanu, w którym nie kontroluje samochodu - "chwilowa utrata poczytalności" - (Może to był stan, że było jej wszystko jedno gdzie i jak jedzie)
4. Marta chce nastraszyć C. dodając gazu, ale coś się nie udało, nie wyhamowuje - "szaleńcza jazda"
5. C. zrobił coś co było bezpośrednią przyczyną wypadku - stąd jej pierwsze słowa po wpadnięciu do wody: "I co zrobiłeś, TY k...o?". I wtedy Marta albo nie pamięta albo "kryje" C. Niestety taka jest Marta. Znamy ją, że różne rzeczy robi swoim kosztem.
Awatar użytkownika
Pomoc dla Marty
Posty: 57
Rejestracja: wt sty 16, 2018 10:21 am

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: Pomoc dla Marty » wt lut 06, 2018 12:26 am

AprilMay pisze:
pn lut 05, 2018 9:45 pm
Nikt jej nie pomoze tak naprawde dopoki nie zacznie mowic prawdy i calej prawdy. Ludzie musza w nia wierzyc zeby pomoc. Teraz sie nie da bo jest oczywiste ze kreci ciagle jeszcze kreci. Wyobrazam sobie ze rodzina probuje ja bronic w slepo to szlachetne ale nie zmienia faktu ze prawda Marty na dzien dIsiejszy nie trzyma sie kupy.
Nikogo nie zmuszamy do pomocy Marcie, czy nam.
Żeby tylko Ci sami ludzie potrafili ocenić tyle lat kłamstw w mediach irlandzkich. Tyle kłamstw "łykali" bez żadnych wątpliwości?
A ewidentna i prosta do wyjaśnienia sprawa przedstawienia treści widokówek? W zestawieniu ze zdjęciami tych widokówek. Co tu trzyma się kupy, w tym co pisały irlandzkie media? A to tylko jeden drobny przykład.
Mamy całą dokumentację dotyczącą informacji w prasie irlandzkiej. Celowo wybraliśmy tylko widokówki, jako ewidentny i najprostszy przykład do wykazania, jak nieprawdziwe były te i wszystkie inne informacje w Irlandii.
Bardzo się cieszymy, że na podstawie tej wiedzy, którą mają (a będziemy jeszcze dalej wyjaśniać), wiele życzliwych i szczerych osób bezinteresownie pomaga Marcie i nam.
Do pomocy pobudza ich i serce, i umysł.
Dla nich, jak i dla nas - absurdalny jest zarzut - zabójstwo z premedytacją. Nie trzeba być wyjątkowo inteligentnym, żeby się zorientować, że irlandzki zarzut to absurd.
Dla nich, jak i dla nas - rażąco niesprawiedliwy jest wyrok - dożywocie. Dziewczyna z wypadku samochodowego - na równi z seryjnymi mordercami.
waszka
Posty: 21
Rejestracja: wt sty 23, 2018 8:10 pm

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: waszka » wt lut 06, 2018 9:24 am

Nikogo nie zmuszamy do pomocy Marcie, czy nam.
Żeby tylko Ci sami ludzie potrafili ocenić tyle lat kłamstw w mediach irlandzkich. Tyle kłamstw "łykali" bez żadnych wątpliwości?
A ewidentna i prosta do wyjaśnienia sprawa przedstawienia treści widokówek? W zestawieniu ze zdjęciami tych widokówek. Co tu trzyma się kupy, w tym co pisały irlandzkie media? A to tylko jeden drobny przykład.
Tak szczerze to dopatrzyłem się tylko jednego kłamstwa z widokówkami ( reszta to tylko spekulacje ) ale skoro piszę pani ,że było ich dużo więcej to bardzo proszę o wskazanie pozostałych- ( tylko kłamstw oczywistych )
waszka
Posty: 21
Rejestracja: wt sty 23, 2018 8:10 pm

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: waszka » wt lut 06, 2018 3:09 pm

Przychodzi taki moment ,że już nic nowego nie dowiemy się na temat sprawy .Myślę ,że właśnie nadszedł taki moment. Chciałbym podsumować całą tą historię kierując się tylko i wyłącznie materiałami znalezionymi w sieci .
I tak co zaszło tamtej nocy :( 26.03.2013 r )

Moja subiektywna hipoteza na podstawie materiałów przeczytanych tylko w internecie :
25-letnia Marta w noc poprzedzającą tragedię dostała telefon od znajomych ,żeby ich porozwoziła po domach. U zaprzyjaźnionego Victora zostaje na całą noc ( około od 12 w nocy do 5 rano ) pijąc zaledwie 2 lamki wina .Moim zdaniem istnieje prawdopodobieństwo ,że tej nocy oprócz dwóch lampek czerwonego wina mogła zażyć jakiś inny środek ,"używkę " ,substancję psychoaktywną itp.I gdyby tak się stało to logicznych wydaje się szereg zdarzeń ,które potem nastąpiły czyli :
-NIE ODCZUWA ZMĘCZENIA
-po 5-gdozinnych konwersacjach z Victorem wylatuje za nim i szuka go jadąc autem dość długo i wydzwania do niego jakieś 10 razy ( jest pobudzona nie odczuwa zmęczenia )
-dzwoni do Csaby 3-krotnie ( w takim stanie pobudzenia i w zaistniałych relacjach z C. wydaję się to teraz prawdopodobne )
-nie pamięta wielu rzeczy
-jadąc samochodem z Csabą kłóci się .On się na nią wydziera itd .Marta będąc dodatkowo pod wpływem " niedozwolonych środków " nie myśli racjonalnie ,ma znacznie więcej odwagi .Ma w tym momencie tego Csaby dość i jest na niego bardzo zła .Czuje się bezbronna przy 100-kilogramowym facecie ,który ją osacza i wrzeszczy. Decyduje się na wjechanie do wody kompletnie nie zdając sobie sprawy z konsekwencji .Robi to żeby się uwolnić od niego ,nie chce go świadomie zabić .Chcę tym wjazdem do wody tylko nastraszyć i okazać swoją złość .Nie ma tutaj żadnej premedytacji ,ani zimnej krwi .W jej stanie nie ma mowy o zdrowym rozsądku ,tym bardziej STRACHU .Myślenie jest płytkie ,irracjonalne ,poza rzeczywistością . Później następuje szereg innych zdarzeń ,które jakby potwierdzają ten stan .
-zmienia kilkakrotnie wersje wydarzeń
-w jaki sposób rozmawia z pielęgniarkami ...

Taki wg mnie był stan umysłu Marty -w jej głowie nie było premedytacji i jakiegoś większego planu .Wszystko działa się na zasadzie impulsu .Jej mózg nie był jasny i trzeźwy tego ranka .Nie chciała go zabić tylko nastraszyć a WYSZŁO JAK WYSZŁO .
Potem zdawała sobie sprawę ,że jak wyjawi prawdę o "niedozwolonych środkach " tamtego poranka to na pewno trafi do więzienia .Ta myśl o "więzieniu " ją przerażała ( jak chyba każdego w jej sytuacji ) i tak motała się w zeznaniach i do dziś nie ujawniła prawdy . Wszyscy wiemy jak to się skończyło .

Tak to mogłoby wyglądać moim skromnym zdaniem
marta
Posty: 25
Rejestracja: wt lut 06, 2018 8:24 am

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: marta » wt lut 06, 2018 6:17 pm

Mam kilka spostrzezen dotyczacych tej sprawy. Nie dziwi mnie zacieklosc rodziny i przyjaciol Marty w walce o jej uwolnienie ale nie zyje mlody czlowiek.
Z zeznan swiadkow wynika, ze Marta miala lekkosc w nawiazywaniu kontaktow z mezczyznami oraz ze lubila sie nimi bawic. Viktor Szentesi zeznaje ze sie calowali, a po wypadku Marta byla zla ze Viktor ja ignoruje oraz ze spotyka sie z inna dziewczyna

He said that he continued to see her after the incident, but that she didn’t like it when he began ignoring her and focussing on his new female flatmate a few months later.
“She cried a few times on the phone,” he said. “She said she was going to have some feelings that she never said before.”

Na profilu (facebook) Csaby mozemy zobaczyc zdjecia wesolego chlopaka, potem pojawia sie kilka wpisow jak " love me or leave me alone", pozniej znow Csaba i jego ukochany samochod. Wydaje mi sie ze Marta nie mogla pogodzic sie z faktem iz Csaba sobie jakos radzi bez niej

Zeznawal rowniez byly partner Marty, Eamon Ibrahim. Zapytany o to jak wygladaly jej kontakty z innymi mezczyznami podczas ich zwiazku odpowiedzial,,she got on with other men,,. Rowniez dosc dwuznaczne dla mnie jest zamieszkiwanie Marty z bylym chlopakiem oraz jeszcze jednym mezczyzna.

Kilka godzin po strasznym wypadku? Marta zeznaje ze Csaba ja przesladowal. Dla niej on byl tylko wegierskim cyganem

Her first statement to Gardai taken on the day - when the event was perceived to have been a terrible accident where somebody drowned - Herda gave the impression Mr Orsos was some kind of “stalker” or somebody who was giving her unwanted attention.
In her second statement, she said she knew Mr Orsos to be a "Hungarian gypsy" and that she knew “how they are with women”. They “keep them (women) in one room for a month. I thought he might take me,” she stated.
The whole import of the statement was to cast Mr Orsos as somebody pursuing her and giving her unwanted attention, Mr Grehan said.

Odnosnie pocztowek wyslanych przez Marte, bylo ich kilka, w tym anonimowe. Na jednej z nich Marta napisala "Keep up the good work, wish you were here, hope you catch the killer," Jak dla mnie, nie sa to tylko pozdrowienia z wakacji.

No i jeszcze tylko na koniec. Z jakiegos powodu nie pisza panstwo ze Marta byla oskarzona o posiadanie narkotykow



Czy zostane zaliczona do hejterow- czas pokaze. Dla mnie najwazniejsza jest logika a w przypadku zeznan Marty logiki brak
waszka
Posty: 21
Rejestracja: wt sty 23, 2018 8:10 pm

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: waszka » śr lut 07, 2018 11:27 am

czyli jednak była taka anonimowa widokówka z napisem :"Keep up the good work, wish you were here, hope you catch the killer,"

Pani Monika łyżwa ( siostra Marty Herda ) stanowczo zaprzeczyła w istnienie takiej anonimowej widokówki ! We wcześniejszych postach wyraźnie napisała ,że to wymysły irlandzkiej prasy
beata
Posty: 16
Rejestracja: ndz lut 04, 2018 1:28 pm

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: beata » śr lut 07, 2018 11:34 am

Skąd info o tej widokówce? To sprawdzone?
waszka
Posty: 21
Rejestracja: wt sty 23, 2018 8:10 pm

Re: Marta - winna czy niewinna?

Post autor: waszka » śr lut 07, 2018 11:59 am

Na stronie głównej "pomoc dla Marty" jest artykuł : Dlaczego pobrano odciski palców z widokówek, a nie pobrano z „narzędzia zbrodni”? i pod nim komentarze:
2 osoby zapytały o widokówkę na której był napis :„Keep up the good work, wish you were here, hope you catch the killer,”

ODPOWIEDZ POMOC DLA MARTY brzmiała :
Pomoc dla Marty, 31 stycznia 2018 o 16:51 :

Jako jedyni przedstawiamy zdjęcia oryginalnych widokówek i oryginalną treść. Nie trudno zobaczyć co Marta napisała, a co nie.
Widać ile prawdy było w informacjach w irlandzkiej prasie.
Osobiście jesteśmy oburzeni takim poziomem kłamstwa w irlandzkich mediach. A przecież to tylko kilka wyrazów.
Na tym prostym przykładzie pokazaliśmy, na ile można ufać prawdziwości przekazywanych informacji przez media irlandzkie w sprawie Marty przez ostatnie lata.

Wczoraj użytkownik Marta ( wydaje się być wiarygodna ,gdyż wie znacznie więcej na temat samej sprawy ) pisze : Odnosnie pocztowek wyslanych przez Marte, bylo ich kilka, w tym anonimowe. Na jednej z nich Marta napisala "Keep up the good work, wish you were here, hope you catch the killer," Jak dla mnie, nie sa to tylko pozdrowienia z wakacji.

No i jeszcze tylko na koniec. Z jakiegos powodu nie pisza panstwo ze Marta byla oskarzona o posiadanie narkotykow

No i jeszcze komentarze na stronie z widokówkami :
pinokio, 30 stycznia 2018 o 21:26 :

po co pobierali te odciski z widokówek i jednego grosza ?Chyba najpierw ją zapytali czy to ona je wysłała. Marta musiała skłamać ,że ich nie wysłała bo inaczej by nie musieli pobierać z nich odciski i DNA .

ODPOWIEDZ POMOC DLA MARTY
Pobierali, by postawić dodatkowe zarzuty Marcie. I zarazem ustalić, który z pracowników Gardy przyjął te widokówki – on mógłby się spodziewać zarzutu „przyjęcia korzyści majątkowych” (i prawdopodobnie jeden z pracowników Gardy miał kłopoty)

DLA MNIE TA ODPOWIEDŹ PANI MONIKI ŁYŻWY ( siostra M.Herda ) BUDZIŁA WIELE WĄTPLIWOŚCI I BYŁA TROCHĘ BEZ SENSU .PO WCZORAJSZYM WPISIE INNEGO UZYTKOWNIKA ,IŻ BYŁY WYSYŁANE DODATKOWO JESZCZE ANONIMOWE WIDOKÓWKI (może jedna ,może więcej ) , ROZWIEWA WSZELKIE WĄTPLIWOŚCI NA TO ,-DLACZEGO GARDA POBIERAŁA ODCISKI PALCÓW Z TYCH WIDOKÓWEK !!!

Gdzie jest PRAWDA ???
Ostatnio zmieniony śr lut 07, 2018 12:47 pm przez waszka, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ