List/obraz – z 26 marca 2018 roku (piąta rocznica śmierci Csaby) – „Jak najdalej stąd”

Mama Marty prosiła, aby Marta, jak jest jej ciężko, wyraziła swoje emocje malując.
W piątą rocznicę śmierci Csaby, gdy było jej szczególnie ciężko, Marta namalowała obraz. Rodzina, która go otrzymała zrozumiała stan Marty.
Sylwetka pochylonej kobiety, zgiętej w pół. Twarz pochylona w dół. Włosy zasłaniające wszystko. Ręce zasłaniające twarz przed ostrymi krzakami, których pełno wokół. Ręce chronią  pochyloną w stronę ziemi twarz, a zrazem umożliwiają przedzieranie się przez chaszcze. Sylwetka w ruchu, nawet w biegu. A wokół pełno ostrych, suchych, drapiących krzaków.
Wszystko zdominowane dwoma kolorami – czerń i czerwień, przechodząca w pomarańcz.
Stan Marty z 26 marca 2018 roku.

Na drugiej stronie Marta namalowała sylwetkę dziewczynki z balonikami z wymownym wpisem: „Jak najdalej stąd”.
Obok list do siostry. „Robię wszystko, aby nie postradać zmysłów”
I to odliczanie Marty…dokładne…dni, godziny, minuty…do przylotu siostry…

Nie uzgadnialiśmy z Martą publikacji tego obrazu.
Marta pisze, aby po przeczytaniu wyrzucić „ten brzydki obrazek, żeby Cię nie straszył”.
Siostra nie wyrzuciła, nie przestraszyła się.
Obraz ma coś w sobie.
A przede wszystkim wyraża Martę: jej uczucia, stan, walkę…prawdę…

To był dobry pomysł, aby doradzać Marcie wyrażanie swoich emocji poprzez malowanie…

Opublikujemy fragmenty krótkiego listu do siostry.
Może kiedyś, po uzgodnieniu z Martą, opublikujemy też obraz Marty z 26 marca 2018 roku…
Może kiedyś…Marta namaluje inny obraz…inna kolorystyka, inna sytuacja, inne środowisko, inna Marta…
Może kiedyś…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *