„Obyło się bez łez…Nie życzyliśmy sobie wesołych świąt, bo trochę to nie na miejscu…” – Coroczny obiad w więzieniu dla „life’ów” – Marta ciągle jest dyskryminowana

W środę, 12 grudnia, w więzieniu w Dochas Centre, odbyło się coroczne spotkanie zorganizowane dla kobiet odsiadujących wyroki dożywocia (tzw. „life’ów”).
Dla każdej z osadzonych na takie wyroki kobiet była to okazja do spotkania się z trzema najbliższymi osobami. Wspólny obiad, dłuższa rozmowa, miło spędzony czas.
Aż trzy godziny widzenia. Od godziny 13 do 16.

Przy kilku stolikach panowała miła i serdeczna atmosfera.
Na spotkanie z Martą przyjechali w tym roku przyjaciele: Krysia, Mariusz i Rafał.
Przyjaciele, którzy mieszkają w Irlandii.
Wszyscy łącznie z Martą odświętnie ubrani.
Niestety nie przyleciał nikt z rodziny, z Polski.
Tak zostało to uzgodnione z Martą.

Co było inaczej niż w poprzednim roku?
…Lepsze jedzenie.
…I Pani Governor Mary O’Connor wyjątkowo uprzejma…
(Ta sama Pani Governor, która 3 dni wcześniej zepsuła 4 więźniarkom niedzielę nie wydając przepustki na Altenatives to Violence Project Christmas Dinner)
Pani Governor była bardzo miła.
Przysiadła się na chwilę do każdego stolika i ze wszystkimi chwilę porozmawiała.

Marta podziękowała Pani Governor Mary O’Connor za bardzo dobre przygotowanie specjalnego obiadu i za to, że mogła być na tym specjalnym obiedzie.

A co się nie zmieniło?
…Dyskryminacja Marty…
Wszyscy mogli dać najbliższym prezenty…
Wszyscy…tylko nie Marta…
Przyjaciele niczego od Marty nie oczekiwali.
Ale sytuacja ta jest przykra dla samej Marty. Lubi się dzielić z innymi, lubi obdarowywać innych…
Tylko po symbolicznym, małym drobiazgu dla przyjaciół…
Niestety…

Bardzo krótko skomentował to spotkanie jeden z uczestników, jeden z przyjaciół Marty – Mariusz:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *