Marta ogląda wszystkie relacje z pobytu papieża Franciszka w Irlandii

Marta ma w celi mały telewizor.
W nim 7 czy 8 kanałów.
Jeden program nadawany jest po irlandzku i pozostałe po angielsku.

W sobotę i niedzielę Marta oglądała wszystkie relacje nadawane w irlandzkiej telewizji dotyczące wizyty Papieża Franciszka w Irlandii.
Marta oglądała od rana do późna.
Zapamiętała, ze podczas przemówienia w Knock o godzinie 10:50, Papież powiedział, że modli się za osoby w więzieniach i za rodziny.
Papież podziękował za listy i prosił o modlitwę.
Marta modli się również za Papieża.

Dodatkowo, ze względu na wizytę papieża cały Dublin był zablokowany.
Nad więzieniem Marta słyszała latający helikopter.
Marta nie wiedziała, czy będą w ogóle widzenia. Na wszelki wypadek prosiła przyjaciół o nieprzyjeżdżanie w sobotę i niedzielę.
Mieliby problemy już z samym dojechaniem do więzienia.

Sobota i niedziela w całości upłynęła więc Marcie na oglądaniu wszystkiego co było nadawane w telewizji irlandzkiej. Wszystkiego co dotyczyło wizyty Papieża Franciszka w Irlandii.
Historycznej, trudnej wizyty…spotkań…przemówień…

Udostępnij:
Szczególnie polecane

Rozsądne przygotowania do kluczowych dla Marty miesięcy

Najbliższe miesiące będą decydujące dla sprawy Marty.
Do czego się przygotowujemy i co planujemy w najbliższych miesiącach?
1. Opracowanie i złożenie wniosku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (wrzesień, październik).
2. Przygotowujemy wszystkie nowe fakty do ponownego wniesienia sprawy przed sądem w Irlandii.

Działania te mają na celu doprowadzić nie tylko do uwolnienia Marty, ale również do oczyszczenia jej z makabrycznego i absurdalnego zarzutu: morderstwa z premedytacją.
Jest to WALKA O WOLNOŚĆ I O SPRAWIEDLIWOŚĆ
(W dzisiejszym świecie wolność jest pojęciem względnym, a sprawiedliwości nie ma w ogóle. Nie ulega jednak wątpliwości, że obecnie Marta nie doświadcza ani WOLNOŚCI, ani SPRAWIEDLIWOŚCI)

Jak zawsze, jest i trzecia droga:
3. Marta może podjąć decyzję o chęci odsiadywania kary w Polsce.
Ale wtedy nasza walka przestanie być już walką o sprawiedliwość (nie będzie możliwe oczyszczenie z absurdalnego zarzutu).

Chcemy rozsądnie dysponować naszym czasem.
Ze względu na szereg działań może nastąpić zmniejszenie ilości wpisów na naszych stronach.
Prosimy tego nie traktować jako zmniejszenie zainteresowania wzajemną współpracą.
Bardzo doceniamy szczere zainteresowanie problemem Marty i chęć pomocy.
Takie zainteresowanie i wsparcie, dodaje nam też siły w tej niesłychanie trudnej walce.

W najbliższym czasie planujemy uzupełnienie wszystkich ważnych informacji, brakujących na stronach. Zapowiedzi ukazania się tych wpisów już dawno zostały opublikowane.
Dopracowanie tych wpisów też wymaga od nas poświęcenia większej ilości czasu.
Informacje te na pewno będą bardzo ważne w wyrobieniu sobie odpowiedniego zdania w sprawie Marty.
Zarazem mniej będziemy pisać czy Marta pije kawę w więzieniu i kiedy je popcorn.
Unikniemy tego, co można było czasami określać mianem „wpisów na siłę”.
Mamy o czym pisać, ale brakuje nam tego czego Marta ma za dużo: czasu.
Nie ukrywamy, że mniej czasu zajmowało nam opracowanie wpisów, o tym co danego dnia działo się w więzieniu u Marty.
Pewnie wszystkie wpisy były potrzebne, ale…
Nie będziemy za wszelką cenę trzymać się dotychczasowego planu, aby udostępniać jeden wpis dziennie.
Niedługo uruchomimy (lub dla niektórych wznowimy) bliższą wymianę mailową z osobami, które naprawdę interesują się Martą i chcą nam pomóc.
Uruchomimy w ten sposób dostęp do bardziej poufnych informacji, które nie ukażą się na stronach.

Nieuchronnie zbliża się koniec wakacji…
Z nowymi siłami, z pozytywnym nastawieniem, rozsądnie, z intensyfikacją działań w krótkim okresie czasu…
Jest duża szansa, że koniec tego roku przyniesie upragniony przełom w sprawie…
Już czas…

 

Udostępnij:
Chcę pomóc

Prosimy nie przesyłać Marcie listownie poufnych informacji – prosimy o wybór innej „drogi”

Prosimy o nie wysyłanie Marcie ważnych, poufnych informacji czy sugestii.

Bardzo cenimy chęć pomocy Marcie.
Wiele osób sugeruje pewne rozwiązania i przekazuje pewne informacje.
Dotyczą one Marty i powinny do niej dotrzeć.
Ale czy docierają?
Marta przebywa w miejscu, w którym ma stróżów (nie aniołów).
Jeżeli ktoś zdecyduje się na wysłanie listu do Marty, pierwszymi osobami, do których dotrze ten list, będą właśnie ci „nie aniołowie”.
I będą czytać, czytać, czytać, tłumaczyć, czytać, analizować, nie wiemy, czy nie zaczną przyglądać się autorowi, itd…
A później…
Może zdecydują się…kiedyś…na przekazanie listu Marcie…
Albo i nie…
A może tak przetrzymają ten list, że zawarte tam sugestie przestaną być aktualne…

Czy mamy jakieś dowody?
Kilka przykładów
Posiadamy informacje od osób, które dawno temu wysłały listy do Marty z propozycją pomocy, a listy te w ogóle nie dotarły do Marty.
W maju, ci „nie aniołowie” utrudniali Marcie zmianę adwokata. Tylko dzięki determinacji rodziny i przyjaciół, wbrew GARDZIE, doszło do zmiany adwokata.
Niedawno rodzina Marty otrzymała od Marty list z sugestiami. List dotarł dopiero teraz.
List ten Marta przekazała do wysłania dawno temu. Tak dawno, że Marta zapomniała już, że taki list przekazała.

Tych kilka przykładów pokazuje, że GARDA w Irlandii nadal interesuje się sprawą Marty i czegoś się boi w tej sprawie.
Nie ma wątpliwości, że obecny wyrok ośmiesza logikę irlandzkiego prawodawstwa.
Zmiana wyroku ośmieszy irlandzką GARDĘ.
Kiedyś i tak to nastąpi…
Niektórzy mogą liczyć tylko na to, że wtedy będą już na emeryturze…
A teraz dziewczyna cierpi…

Osoby, które posiadają ważne informacje, które mogą być pomocne w uwolnieniu Marty, bardzo prosimy o przesyłanie informacji do Marty „inną drogą”.
Prosimy o kontakt mailowy:        pomoc@pomocdlamarty.pl 
             lub na mail adwokata:  mreynolds@ecgearty.ie
Kontakt telefoniczny:       (+353) 043-3346312
Kontakt listowny:              E.C. Gearty & Co. Solicitors
4/5 Church Street
Longford
Ireland

Wszystkie wyjątkowo ważne informacje w sprawie Marty przekazane taką drogą, dotrą do Marty najszybciej i na pewno będą kompletne.
Najważniejsze, że będą tajne dla GARDY.
Prosimy o przekazywanie informacji i sugestii bez jakichkolwiek obaw.
Marta wcześniej czy później wyjdzie na wolność.
Oby jak najwcześniej…

Bardzo dziękujemy za wszelkie sugestie kierowane do nas czy do adwokata Marty.
Bardzo dziękujemy za wszelką korespondencję bezpośrednio do Marty, która wspiera ją psychicznie w tych trudnych chwilach.

Udostępnij:

„Czy Marta mówi, czyta i pisze po angielsku?’ – najwięcej listów po angielsku dociera do Marty z Irlandii – dziękujemy

„Czy Marta mówi, czyta i pisze po angielsku?”
„Językiem serca i myśli” Marty jest język polski.
Przychodząc do więzienia w Dochas Centre, Marta posługiwała się językiem angielskim na poziomie umożliwiającym podstawową komunikację (nie jesteśmy lingwistami i nie możemy profesjonalnie ocenić znajomości języka angielskiego przez Martę).
W więzieniu Marta ukończyła kolejne poziomy nauki języka angielskiego.
Dzisiaj posługuje się językiem angielskim znacznie lepiej niż 2 lata temu.

Pewnie lepiej jej się mówi po angielsku, słabiej czyta, a najsłabiej pisze…ale…
odpowiadając na pytanie…
Jeżeli ktoś nie zna języka polskiego, to
Zapraszamy do pisania Marcie listów po angielsku…
Na pewno Marta ma problemy z prawniczym językiem angielskim ale takie listy prosimy wysyłać do nas lub do adwokata Marty, a nie do Marty.
Marta na wszystkie listy odpisuje, więc postara się odpisać również po angielsku.

Bardzo dziękujemy wszystkim osobom, posługującym się językiem angielskim za zainteresowanie się sprawą Marty.
Obecnie najwięcej listów po angielsku dociera do Marty z Irlandii.
Jest to miłe gdy inni, poza rodziną, przyjaciółmi i rodakami, deklarują chęć pomocy. Wszelkie udzielane rady i informacje są wyjątkowo cenne.
Dziękujemy.

Udostępnij:

Rodzina na bieżąco informuje Martę o komentarzach na stronach internetowych i fan page’ach

Rodzina Marty prowadzi strony internetowe: http://pomocdlamarty.pl i http://helpformartha.org.
Rodzina prowadzi też na facebooku dwa fan page’e: Justice for Marta oraz Help for Martha.

Marta nie bardzo jest zadowolona z istnienia stron internetowych.
Nie jest to ten rodzaj „popularności”, jaki sobie wymarzyła.
Ale obecnie nie ma wyjścia…
Strony internetowe są potrzebne…
Dla rodziny też nie jest to wymarzone zajęcie…
Marta ufa rodzinie, że to co przedstawiane jest na stronach internetowych jest potrzebne jej sprawie.
Dopóki trwać będzie tragedia Marty, strony internetowe świadczyć będą z jaką rażącą niesprawiedliwością spotkała się Marta w Irlandii…

Odpowiadając na jedno z pytań: Marta, w więzieniu, nie ma dostępu do internetu.
Na stronach i fan page’ach pojawiają się różne komentarze.
Niektóre mają nawet formę rozmowy z Martą.
Rodzina podczas rozmów telefonicznych czyta te komentarze Marcie.

Marta jest poruszona życzliwością wielu osób, z którymi nigdy się nawet nie spotkała, których nigdy nie poznała.
Za wszelką pomoc i miłe słowa, Marta bardzo wszystkim dziękuje.

Udostępnij:

W więzieniu czas się dłuży – Marta szuka zajęć

W okresie wakacyjnym nie ma zajęć szkolnych.
Odbywają się tylko niektóre zajęcia.
Te, które są, Marta już wcześniej skończyła.
Czas się więc wyjątkowo dłuży…

Marta szuka więc zajęć, aby wypełnić sobie czas.
Do tej pory unikała fitnessu, ale w ubiegły piątek dała się wyciągnąć drugiej współosadzonej.
Marta była pierwszy raz.
Poszły razem i Marta była zadowolona.
Fitness jest częścią Sali Gimnastycznej (GYM).
(Wyposażenie fitnessu widać na prezentowanym 6 sierpnia filmie)

Wczoraj Marta poszła na zajęcia robienia na włóczce i na zajęcia muzyczne.
Grała na bębnach.
Sprawiało jej to dużo zadowolenia.
Cieszyła się, że dzisiaj miała grać na ukulele.
Małe rzeczy, małe radości…
A czas płynie i płynie…

Wieczorami praca w bibliotece i grube, angielskie książki – nauka do matury…

Udostępnij:

„WATCH: Inmates at the Dóchas centre are digging deep for Special Olympics Ireland” – film z zajęć sportowych w Dochas Centre (18 kwietnia 2016)

Więźniarki Dochas Centre biorą udział we wspieraniu Irlandzkich Olimpiad Specjalnych.

WATCH: Inmates at the Dóchas centre are digging deep for Special Olympics Ireland – Independent.ie

Source: www.independent.ie/

Udostępnij:

Odnotowujemy wejście na naszą stronę helpformartha.org z…Watykanu – dziękujemy za zainteresowanie sprawą Marty

Dnia 2 sierpnia 2018 roku, odnotowaliśmy wyjątkowe wejście na naszą angielską stronę helpformartha.org.
Wejścia dokonano z miejsca oznaczonego przez system jako: Watykan.
Jest nam bardzo  miło z tego powodu.
Nie będziemy ustalać, dalszych szczegółów.
Już sam fakt wejścia z wyświetlonej lokalizacji, rodzi pewne nadzieje.
Liczy się każde zainteresowanie i bardzo za nie dziękujemy.

W 2016 roku, matka Marty napisała list do papieża.
28 grudnia 2016 roku, w imieniu Jego Świątobliwości Franciszka wysłano do matki odpowiedź.

W tym roku, 2018, jakiś czas temu matka Marty ponownie napisała list do papieża.
Czy obecne wejścia na naszą stronę z Watykanu mają jakikolwiek związek z gorącymi prośbami matki Marty o pomoc?

Papież Franciszek niedługo ma odwiedzić Irlandię.
Wizyta zaplanowana jest na 25 i 26 sierpnia 2018 roku.
Początkowo, w planie wizyt ujęta była chyba wizyta w więzieniu.
Tyle, że męskim: w Mountjoy Prison.
Obydwa więzienia, damski od męskiego, dzieli…asfaltowa droga.
Nie znamy aktualnego programu wizyty papieża Franciszka w Irlandii.
Nie wiemy, czy dojdzie do wizyty w Mountjoy Prison.
Uważnie będziemy obserwować wizytę Papieża Franciszka w Irlandii.

Udostępnij:

Niespodzianka od Marty – serdeczne życzenia z okazji ślubu dla siostry ciotecznej

W środę, 1 sierpnia 2018 roku, Marta wykonała telefon do rodziny w specjalnym celu.
Już po zawarciu związku małżeńskiego, w godzinach wieczornych, pomimo słabego zasięgu sieci, zadzwoniła Marta.
Przez telefon złożyła najserdeczniejsze życzenia swojej siostrze ciotecznej Natalii.
Aby życzenia były też zrozumiałe dla męża Natalii – Jasona, który jest Anglikiem, Marta złożyła życzenia po angielsku.
Była to wyjątkowa niespodzianka dla siostry ciotecznej.
Niczego się nie spodziewała. Możliwość usłyszenia życzeń od Marty wywołała wyjątkowe wzruszenie. Nie dało się powstrzymać łez…

Marta bardzo się też cieszyła, że Natalia ułożyła sobie szczęśliwie życie.
Natalia, życzyła tego Marcie…

Udostępnij: