Pierwsze testy Marty przed maturą

W piątek, 9 listopada, Marta miała pierwszą część sprawdzianu przed maturą.
W formie rozmowy jak i testów sprawdzano jej stopień przygotowania do matury.
Czytanie po angielsku, pisanie po angielsku oraz matematyka.
Pierwsza część egzaminu trwała ok. 40 minut.

Druga część egzaminu miała miejsce tydzień później, w piątek, 16-ego listopada.
Podobnie jak pierwsza część, również druga trwała ok. 40 minut.

Sprawdzian ten dotyczył sprawdzenia czy Marta nie ma dysleksji lub dysgrafii.
Gdyby okazało się, że ma dysleksję lub dysgrafię, przysługiwałby jej dodatkowy czas na maturze.

Matura przewidziana jest na czerwiec 2019 roku.
Razem z Martą do matury szykuje się kilka kobiet z więzienia w Dochas Centre.
Liczba ta może ulec zmianie, ale na chwilę obecną może to być ok. 6-u kobiet.

Marta dalej uczy się do matury.
Nie zna jeszcze wyników egzaminu sprawdzającego.

Szczególnie polecane

Wizyta adwokata Franka Gearty – Marta podpisuje wniosek do ETPC

W sobotę, 10-ego listopada, Martę odwiedził adwokat Frank Gearty.
Główny cel wizyty to omówienie kwestii związanych ze złożeniem wniosku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Marta zapoznała się z przygotowanym wnioskiem.
Marta, jak i jej rodzina, zgadzają się z wnioskiem przygotowanym przez adwokata Franka Gearty.

To chyba pierwszy dokument w sprawie Marty „na temat”.
Konkretnie, i rzeczowo.
Użyte argumenty są przekonujące nawet dla osób nie znających się na prawie.
Bo każdy człowiek wie i rozumie jakie ma prawa.
I czuje, jeżeli jego prawa, PRAWA CZŁOWIEKA zostały naruszone.

Dziękujemy adwokatowi Frankowi Gearty za bardzo dobrą pracę.

Marta podpisała wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Nie chciała, aby w więzieniu zostawiać jej kopię tego dokumentu.

Męczący weekend Marty – Marta zdobywa kolejne uprawnienia

Weekend od 26-ego do 28-ego października był szczególnie męczący dla Marty.
Zdobywała kolejne uprawnienia.
Przez całe 3 dni kończyła kurs.
Od piątku rano do niedzieli wieczór.

Ze względu na kurs, Marta uprzedziła przyjaciół, że w ten weekend nie będzie mogła wyjść do widzenie.
Nikt nie planował więc wizyty w niedzielę.

Przez trzy dni Marta prowadziła zajęcia, które były oceniane.
Teraz zdobyła uprawnienia i będzie prowadzić sama zajęcia ze współwięźniarkami.
Na jaki temat?
„Jak sobie radzić z przemocą i jak unikać przemocy w więzieniu”

Miło nam zauważyć, że władze więzienia w Dochas Centre, mimowolnie potwierdzają w ten sposób, że Marta jest daleka od stosowania przemocy.
Takiego tematu dla współwięźniarek nie mógłby prowadzić ktoś, kto miałby problem z przemocą.
Przy bliższym poznaniu, osoby, które mają kontakt z Martą przekonują się, że niemożliwe jest, aby Marta kiedykolwiek stosowała wobec kogokolwiek jakąś przemoc.

„jak sobie radzić i jak unikać?”…

Czy jest jakaś bardziej aktywna osoba w więzieniu w Dochas Centre?

Mama i siostra u Marty (cz.2) – 23 październik 2018r. – Marta otrzymuje certyfikat Międzynarodowego Wolontariusza RED CROSS

„Wtorek był dniem, w którym pierwsze dwie godziny wizyty spędziłyśmy wtulone jak zawsze i rozmowa na niekończące się tematy…

Kolejne wejście na sale widzeń rozpoczęło się powitaniem przez Panią Governor wszystkich obecnych osób, wśród których byli między innymi nauczyciele oraz przedstawiciele Międzynarodowej Organizacji RED CROSS.
Spotkanie miało na celu przybliżenie idei promowania i pracy tej organizacji oraz pokaz pierwszej pomocy przeprowadzony przez Martę i inną kobietę.
Na tym spotkaniu zostały wręczone certyfikaty 4 osobom, jako Międzynarodowym Wolontariuszkom RED CROSS, w tym Marcie.

Potem jako niespodzianka – wystąpiły kobiety, które przy gitarze zaśpiewały 3 piosenki. Ten element był dla nas najbardziej wzruszający…
Łzy lały się bez opamiętania … gdy słyszałyśmy słowa o siostrze, mamie, o tym, że „kiedyś odlecę stąd…”
Na samo wspomnienie oczy już mokre od wzruszenia…

Potem były gratulacje, podziękowania, przytulenia, słowa otuchy na przyszłość…
I miły ostatni element – wspólnie wypita kawa z ciastem.
Oddałyśmy z mamą Marcie swoje porcje, żeby miała coś słodkiego na potem… bo co innego mogłyśmy zrobić…
Potem już ciężkie rozstanie… Bardzo dużo emocji, wciąż za mało wspólnie spędzonego czasu, za mało, za krótko…

To było nasze ostatnie spotkanie prawie rozerwane dłonie i serca…
Kiedy znowu się spotkamy??? Nie wiemy…”

Mama i siostra u Marty – 21 do 23 października 2018 r. – część 1

„Wizyta u Marty: 21 października – 23 października 2018 r.

Niedzielne spotkanie po kilku miesiącach (od kwietnia) rozpoczęło się łzami ze wzruszenia. Emocje wzięły górę tak mocno, że jedyne co mogłyśmy zrobić to łykać gorzkie łzy bez możliwości wydobycia z siebie choćby słowa…
Patrzyłyśmy jedynie na Martę a Marta na nas i ściskałyśmy mocno wzajemnie dłonie… Po jakimś czasie zaczęłyśmy rozmawiać.
I tak nie wiadomo kiedy minął czas wizyt.

Następnego dnia pełne entuzjazmu z możliwości spotkania czas upłynął nam jeszcze szybciej przepełniony mieszanką uczuć od radości przez bezradność, złość, smutek…”

 

Marta składa Mamie życzenia urodzinowe

Marta w dniu dzisiejszym wykonała telefon do Mamy.
Złożyła Mamie specjalne życzenia urodzinowe.
Jak zwykle pamiętała.
Życzyła żeby Mama żyła jak najdłużej, nie krócej niż 100 lat.
Życzyła żeby Mama była zawsze uśmiechnięta, bez względu na sytuację, która się stała.
Życzyła, żeby Mama była zawsze szczęśliwa…

A jakie życzenia Marta będzie składać Mamie za rok?
Czy z tego samego miejsca?
Oby NIE.
Oby osobiście.
Oby z Wolności…
To byłyby najlepsze życzenia dla Matki…

Nierealne?
To zależy od dobrej woli i skutecznego działania wielu osób…
Pomóżmy w spełnieniu się tych najbardziej wyczekiwanych pragnień, życzeń, oczekiwań…

Marta w rozmowie telefonicznej dziękuje adwokatowi Frankowi Gearty

W poniedziałek, 24-ego września Marta zadzwoniła do adwokata – Franka Gearty.
W rozmowie telefonicznej podziękowała adwokatowi za szybkie zadziałanie w celu ochrony swojego samochodu przed zniszczeniem.
Marta w pełni popiera działania obecnego adwokata – Franka Gearty.
Jest wdzięczna za wszelkie działania i za przygotowania do kolejnych batalii w celu oczyszczenia jej z absurdalnego zarzutu.

Rodzina podziękowała adwokatowi mailowo we wtorek 25-ego września.

Zabezpieczenie samochodu Marty jest bardzo ważne.
Pozostaje tylko ufać, ze GARDA irlandzka zastosuje się do wyraźnych i jednoznacznych zaleceń adwokata Marty.
W sprawie Marty działo się już chyba wystarczająco dużo dziwnych rzeczy…
Może już czas na…normalność…

Dziękujemy adwokatowi Frankowi Gearty i nowemu barristerowi za dokładne wyjaśnienie Marcie dalszych działań

W sobotę, 15 września 2018 r., do Marty do więzienia udał się obecny adwokat Marty Frank Gearty. Razem z nowym barristerem dokładnie wyjaśnili Marcie obecną sytuację i przedstawili swoje sugestie dotyczące dalszych działań.
Spotkanie trwało 2 godziny i było bardzo konstruktywne.
Marta zadowolona jest zarówno z merytorycznej, fachowej rozmowy, jak i ze spokojnej atmosfery.

Wszystko jej dokładnie wyjaśniono. Bez wymuszania czegokolwiek.
Marta obawiała się tego spotkania. Niepotrzebnie.
W swobodnej atmosferze podzieliła się swoimi wątpliwościami. Lepiej zrozumiała popełnione do tej pory błędy. Wszystko jej spokojnie wyjaśniono i upewniano się, czy rozumie.
Ale najważniejsze co dalej.
Adwokat i barrister przedstawili Marcie przygotowania do dalszych działań.

Bardzo serdecznie dziękujemy obecnemu (nowemu) adwokatowi Marty – Frankowi Gearty.
Bardzo serdecznie dziękujemy nowemu barristerowi Marty.

„Nikt nie musi robić ze mną wyroku…”

Marta ostatnio już nie sprawdza czy ktoś jest do niej zabookowany.
Czy ktoś ze znajomych przyjedzie czy nie?
Nie sprawdza, nie czeka.
Czy to znaczy,że się już pogodziła z pobytem w więzieniu?
Absolutnie nie.
Wie, że przebywa w więzieniu niesłusznie.
Jest bardzo aktywna i wspiera swoją rodzinę w walce o swoje wyjście na wolność.

Niedawno jeden z przyjaciół, którzy regularnie odwiedzali Martę w więzieniu, wyjechał na krótki okres czasu.
Inni przyjaciele też nie mogli przyjechać na odwiedziny do Marty.
W rezultacie do Marty nikt nie przyszedł przez jakiś okres czasu.
Rodzina zapytała Martę jak sobie radzi.
Marta powiedziała, że „rozumie, że każdy ma swoje rodziny i swoje sprawy.
Nikt nie musi robić ze mną wyroku…”
Dlatego też przestała sprawdzać, czy ktoś przyjdzie. Przestała wyczekiwać.
Wizyta każdej osoby, która zechce poświęcić swój czas i pieniądze, aby do niej dotrzeć. Zechce dotrzeć do Marty z różnych rejonów Irlandii (nie tylko z Dublina).
Każda taka wizyta staje się dla Marty bardzo miłą i bardzo przyjemną niespodzianką.

Marta jest wdzięczna za każdą taką wizytę i wszystkim bardzo serdecznie dziękuje…
Nie wyczekuje, nie wymusza.
Rozumie.
Jest wdzięczna i dziękuje…

Marta ogląda wszystkie relacje z pobytu papieża Franciszka w Irlandii

Marta ma w celi mały telewizor.
W nim 7 czy 8 kanałów.
Jeden program nadawany jest po irlandzku i pozostałe po angielsku.

W sobotę i niedzielę Marta oglądała wszystkie relacje nadawane w irlandzkiej telewizji dotyczące wizyty Papieża Franciszka w Irlandii.
Marta oglądała od rana do późna.
Zapamiętała, ze podczas przemówienia w Knock o godzinie 10:50, Papież powiedział, że modli się za osoby w więzieniach i za rodziny.
Papież podziękował za listy i prosił o modlitwę.
Marta modli się również za Papieża.

Dodatkowo, ze względu na wizytę papieża cały Dublin był zablokowany.
Nad więzieniem Marta słyszała latający helikopter.
Marta nie wiedziała, czy będą w ogóle widzenia. Na wszelki wypadek prosiła przyjaciół o nieprzyjeżdżanie w sobotę i niedzielę.
Mieliby problemy już z samym dojechaniem do więzienia.

Sobota i niedziela w całości upłynęła więc Marcie na oglądaniu wszystkiego co było nadawane w telewizji irlandzkiej. Wszystkiego co dotyczyło wizyty Papieża Franciszka w Irlandii.
Historycznej, trudnej wizyty…spotkań…przemówień…