Szczególnie polecane

Wizyta adwokata Franka Gearty – Marta podpisuje wniosek do ETPC

W sobotę, 10-ego listopada, Martę odwiedził adwokat Frank Gearty.
Główny cel wizyty to omówienie kwestii związanych ze złożeniem wniosku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Marta zapoznała się z przygotowanym wnioskiem.
Marta, jak i jej rodzina, zgadzają się z wnioskiem przygotowanym przez adwokata Franka Gearty.

To chyba pierwszy dokument w sprawie Marty „na temat”.
Konkretnie, i rzeczowo.
Użyte argumenty są przekonujące nawet dla osób nie znających się na prawie.
Bo każdy człowiek wie i rozumie jakie ma prawa.
I czuje, jeżeli jego prawa, PRAWA CZŁOWIEKA zostały naruszone.

Dziękujemy adwokatowi Frankowi Gearty za bardzo dobrą pracę.

Marta podpisała wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Nie chciała, aby w więzieniu zostawiać jej kopię tego dokumentu.

Udostępnij:

Męczący weekend Marty – Marta zdobywa kolejne uprawnienia

Weekend od 26-ego do 28-ego października był szczególnie męczący dla Marty.
Zdobywała kolejne uprawnienia.
Przez całe 3 dni kończyła kurs.
Od piątku rano do niedzieli wieczór.

Ze względu na kurs, Marta uprzedziła przyjaciół, że w ten weekend nie będzie mogła wyjść do widzenie.
Nikt nie planował więc wizyty w niedzielę.

Przez trzy dni Marta prowadziła zajęcia, które były oceniane.
Teraz zdobyła uprawnienia i będzie prowadzić sama zajęcia ze współwięźniarkami.
Na jaki temat?
„Jak sobie radzić z przemocą i jak unikać przemocy w więzieniu”

Miło nam zauważyć, że władze więzienia w Dochas Centre, mimowolnie potwierdzają w ten sposób, że Marta jest daleka od stosowania przemocy.
Takiego tematu dla współwięźniarek nie mógłby prowadzić ktoś, kto miałby problem z przemocą.
Przy bliższym poznaniu, osoby, które mają kontakt z Martą przekonują się, że niemożliwe jest, aby Marta kiedykolwiek stosowała wobec kogokolwiek jakąś przemoc.

„jak sobie radzić i jak unikać?”…

Czy jest jakaś bardziej aktywna osoba w więzieniu w Dochas Centre?

Udostępnij:

Przyjaciółka Marty przyjeżdża na nagranie do programu „Sprawa dla reportera” do Warszawy

Przyjaciółka Marty, Katarzyna, która wróciła na stałe do Polski, nie mogła być na pierwszej części nagrań do programu „Sprawa dla reportera”.
I nie chodziło tu tylko o ogromną odległość.
Ale teraz, 25-ego października, zrobiła wszystko, aby być na nagraniach w Warszawie.
Wyjechała po swojej pracy.
Takie miała połączenie, że musiała jechać całą noc, a nawet dłużej.
Rodzina Marty miała kilka godzin jazdy do Warszawy.
Kasia jechała 3 razy dłużej.
Kiedy rodzina Marty wyjeżdżała z domu, Kasia po 9-cio godzinnej podróży dojeżdżała już do Warszawy.

W nagraniach wzięło udział 4 osoby ze strony Marty.
Trzy osoby z rodziny Marty i przyjaciółka Marty – Kasia.
Kasia należy do osób śmiałych i bezpośrednich.
Doskonale zna sprawę Marty w najdrobniejszych szczegółach.
Znajomość Marty, znajomość faktów sprawy i charakter Kasi, powodowały, że wielokrotnie chciała zabrać głos w toczącej się dyskusji.
Dyskusja ekspertów była jednak tak ożywiona, że…
…udało się…
…tylko raz..

Czy warto było tyle jechać?
…I jeszcze trzeba wrócić do domu…do rodziny…
…sama…tyle kilometrów…na drugi dzień rano do pracy…
…trzeba dojechać…na rano…nie spóźnić się do pracy…

Bardzo serdecznie dziękujemy Prawdziwej Przyjaciółce Marty – Kasi za wszystkie działania, które podejmuje dla dobra Marty.

Udostępnij:

Dziękujemy – 1. Katarzyna Błaszczyk

Powiedzieć, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie to w tym przypadku nie powiedzieć nic.
PRAWDZIWA PRZYJACIÓŁKA.
Od chwili wypadku, od 26 marca 2013 roku, wspierająca Martę we wszystkim.
Od samego początku działała jak tylko mogła dla dobra Marty.
Zawsze szczera.
Nawet w trudnych sytuacjach znajdująca możliwie najlepsze wyjście.
Trudne decyzje, trudne ustalenia, zapadały w ścisłym gronie czterech kobiet: Marta, Monika (siostra Marty), Mama Marty i Katarzyna.
W gronie Katarzyna i Monika zapadła też decyzja o jak najszybszej zmianie adwokata. Niestety, Marta siedziała już w więzieniu i nie potrafiła być wystarczająco stanowcza wobec pierwszego adwokata.
(Zmianę adwokata, nie bez problemów, udało się zrealizować dopiero 20 maja 2018 roku. O wiele za późno).
Później zapadła decyzja o pójściu do mediów irlandzkich (wybrano Independenta).

Jedna prawdziwa przyjaciółka jest więcej warta niż tysiące koleżanek.

Udostępnij:
Szczególnie polecane

Wprowadzamy nową zakładkę: „Dziękujemy”

Chcieliśmy zrobić to już dawno temu.
Przez jakiś czas się powstrzymaliśmy.
Nie chcieliśmy wyjawiać tożsamości osób, które dobrze życzą i pomagają Marcie.
Ale obecnie nie możemy się już powstrzymać.
Nie prowadzimy „tajnej” działalności.
Nie mamy się czego wstydzić.
Powód do wstydu mają ci, którzy maja jakąś moc działania, a nie robią nic.
Niesprawiedliwość wymaga piętnowania, ale też szlachetne działanie wymaga pochwały i podziękowań.
Nie zawsze wszystko wiemy, nie wszystko jesteśmy w stanie zauważyć.
Prosimy o wybaczenie, jeżeli coś nam umknie.
Ale przynajmniej spróbujemy jakoś zacząć dziękować.
Jak zaczniemy teraz, to może mniej istotnych rzeczy pominiemy.
A chcielibyśmy wszystko zauważyć, docenić, za wszystko podziękować.

Chcemy to uczynić w pewnej kolejności.
Różne osoby włączały się do pomocy Marcie na różnym etapie.
W różny sposób starały się i starają nadal.
Nie chcemy o tym zapomnieć.
Są osoby które pomogły w wyjątkowy sposób. Żadne słowa nie zdołają oddać naszej wdzięczności za ich działania.
Są osoby, które pomogły inaczej.
Ale pomoc i szlachetność to nie jest coś co można zmierzyć, zważyć, porównać…
Wdzięczni jesteśmy Wszystkim.

Dlaczego teraz?
Bo„ludzi dobrej woli jest więcej
i ten świat nie zginie nigdy dzięki nim” (słowa znanej polskiej piosenki)
Chcemy zacząć teraz, żeby zdążyć podziękować wszystkim…

…zanim Marta…
…zdąży wyjść na wolność...
A wtedy…
…podziękujemy jeszcze raz…

Niech nasza Galeria będzie zachętą dla wielu innych szczerych osób.

(Podanie imion i nazwisk osób nie będących osobami publicznymi, zawsze odbędzie się po dopiero uzyskaniu zgody osoby, której chcielibyśmy podziękować.
Czasami umieścimy tylko imię, a niekiedy…pozostawimy wolne miejsce na uzupełnienie w innym, „lepszym czasie”)

Udostępnij:

Nagrania do reportażu „Sprawa dla reportera” w studio w Warszawie

W czwartek, 25-ego października w Warszawie, w studio TVP nagrano kolejną część do reportażu „Sprawa dla reportera”.
Tym razem nagrano ożywioną dyskusję.
Po wyświetleniu obecnym krótkiego reportażu nakręconego 11-ego października rozpoczęła się dyskusja.
Krótki fragment nakręcony wcześniej wyjątkowo dobrze oddawał sprawę Marty i był bardzo dobrym wprowadzeniem do dyskusji.
Zaproszeni eksperci mieli dużo do powiedzenia.
Sprawa Marty jest wyjątkowo bulwersująca.
Ale w sprawie tej jest też wiele szczegółów nie zawsze przedstawianych zgodnie z prawdą. Może niepotrzebnie, zamiast bardziej koncentrować się na pomocy, zbyt dużo czasu dyskusja przebiegała wokół ustalania czy prostowania szczegółów sprawy. Może…
Ważne, że taka dyskusja miała miejsce…
Ważne, że nad sprawą Marty nie można przejść do porządku dziennego…
Ważne, że sprawy Marty nie można uznać za zamkniętą, jak tego chce Irlandia…
Ważne, że są osoby, które chcą pomóc…
Ważne, że są szanse…

Dyskusja była bardzo ożywiona i trwała dłużej niż zaplanowano.
I trwała by jeszcze dłużej…
Nie wiemy jaka część tej dyskusji znajdzie się w ostatecznym reportażu.
Ale po pierwszej części, którą obejrzeliśmy, jesteśmy pewni, że cały reportaż będzie zrealizowany bardzo dobrze i już teraz bardzo za niego dziękujemy.

Bardzo dziękujemy zaproszonym do studia  ekspertom za praktyczne rady.
Możliwe, że po programie pojawią się też konkretne działania na rzecz przywrócenia sprawiedliwości Marcie.

O dokładnej dacie emisji programu poinformujemy jak sami ją poznamy.
Wiemy, że będzie to listopad. Prawdopodobnie ok. połowy listopada.

Po zakończeniu nagrań, Marta zadzwoniła do rodziny i zdążyła jeszcze bardzo serdecznie podziękować Pani redaktor Elżbiecie Jaworowicz.
To była bardzo miła i ciepła rozmowa.
Wdzięczni jesteśmy Pani Elżbiecie za dodanie sił i pokrzepienie Marty w rozmowie telefonicznej.

 

Udostępnij:

Mama i siostra u Marty (cz.2) – 23 październik 2018r. – Marta otrzymuje certyfikat Międzynarodowego Wolontariusza RED CROSS

„Wtorek był dniem, w którym pierwsze dwie godziny wizyty spędziłyśmy wtulone jak zawsze i rozmowa na niekończące się tematy…

Kolejne wejście na sale widzeń rozpoczęło się powitaniem przez Panią Governor wszystkich obecnych osób, wśród których byli między innymi nauczyciele oraz przedstawiciele Międzynarodowej Organizacji RED CROSS.
Spotkanie miało na celu przybliżenie idei promowania i pracy tej organizacji oraz pokaz pierwszej pomocy przeprowadzony przez Martę i inną kobietę.
Na tym spotkaniu zostały wręczone certyfikaty 4 osobom, jako Międzynarodowym Wolontariuszkom RED CROSS, w tym Marcie.

Potem jako niespodzianka – wystąpiły kobiety, które przy gitarze zaśpiewały 3 piosenki. Ten element był dla nas najbardziej wzruszający…
Łzy lały się bez opamiętania … gdy słyszałyśmy słowa o siostrze, mamie, o tym, że „kiedyś odlecę stąd…”
Na samo wspomnienie oczy już mokre od wzruszenia…

Potem były gratulacje, podziękowania, przytulenia, słowa otuchy na przyszłość…
I miły ostatni element – wspólnie wypita kawa z ciastem.
Oddałyśmy z mamą Marcie swoje porcje, żeby miała coś słodkiego na potem… bo co innego mogłyśmy zrobić…
Potem już ciężkie rozstanie… Bardzo dużo emocji, wciąż za mało wspólnie spędzonego czasu, za mało, za krótko…

To było nasze ostatnie spotkanie prawie rozerwane dłonie i serca…
Kiedy znowu się spotkamy??? Nie wiemy…”

Udostępnij:

Mama i siostra u Marty – 21 do 23 października 2018 r. – część 1

„Wizyta u Marty: 21 października – 23 października 2018 r.

Niedzielne spotkanie po kilku miesiącach (od kwietnia) rozpoczęło się łzami ze wzruszenia. Emocje wzięły górę tak mocno, że jedyne co mogłyśmy zrobić to łykać gorzkie łzy bez możliwości wydobycia z siebie choćby słowa…
Patrzyłyśmy jedynie na Martę a Marta na nas i ściskałyśmy mocno wzajemnie dłonie… Po jakimś czasie zaczęłyśmy rozmawiać.
I tak nie wiadomo kiedy minął czas wizyt.

Następnego dnia pełne entuzjazmu z możliwości spotkania czas upłynął nam jeszcze szybciej przepełniony mieszanką uczuć od radości przez bezradność, złość, smutek…”

 

Udostępnij:

Marta składa Mamie życzenia urodzinowe

Marta w dniu dzisiejszym wykonała telefon do Mamy.
Złożyła Mamie specjalne życzenia urodzinowe.
Jak zwykle pamiętała.
Życzyła żeby Mama żyła jak najdłużej, nie krócej niż 100 lat.
Życzyła żeby Mama była zawsze uśmiechnięta, bez względu na sytuację, która się stała.
Życzyła, żeby Mama była zawsze szczęśliwa…

A jakie życzenia Marta będzie składać Mamie za rok?
Czy z tego samego miejsca?
Oby NIE.
Oby osobiście.
Oby z Wolności…
To byłyby najlepsze życzenia dla Matki…

Nierealne?
To zależy od dobrej woli i skutecznego działania wielu osób…
Pomóżmy w spełnieniu się tych najbardziej wyczekiwanych pragnień, życzeń, oczekiwań…

Udostępnij: