„Nikt nie musi robić ze mną wyroku…”

Marta ostatnio już nie sprawdza czy ktoś jest do niej zabookowany.
Czy ktoś ze znajomych przyjedzie czy nie?
Nie sprawdza, nie czeka.
Czy to znaczy,że się już pogodziła z pobytem w więzieniu?
Absolutnie nie.
Wie, że przebywa w więzieniu niesłusznie.
Jest bardzo aktywna i wspiera swoją rodzinę w walce o swoje wyjście na wolność.

Niedawno jeden z przyjaciół, którzy regularnie odwiedzali Martę w więzieniu, wyjechał na krótki okres czasu.
Inni przyjaciele też nie mogli przyjechać na odwiedziny do Marty.
W rezultacie do Marty nikt nie przyszedł przez jakiś okres czasu.
Rodzina zapytała Martę jak sobie radzi.
Marta powiedziała, że „rozumie, że każdy ma swoje rodziny i swoje sprawy.
Nikt nie musi robić ze mną wyroku…”
Dlatego też przestała sprawdzać, czy ktoś przyjdzie. Przestała wyczekiwać.
Wizyta każdej osoby, która zechce poświęcić swój czas i pieniądze, aby do niej dotrzeć. Zechce dotrzeć do Marty z różnych rejonów Irlandii (nie tylko z Dublina).
Każda taka wizyta staje się dla Marty bardzo miłą i bardzo przyjemną niespodzianką.

Marta jest wdzięczna za każdą taką wizytę i wszystkim bardzo serdecznie dziękuje…
Nie wyczekuje, nie wymusza.
Rozumie.
Jest wdzięczna i dziękuje…

Udostępnij: