„Kim był dla mnie?-…zauważyłam jego samochód coraz częściej pod moim domem… zorientowałam się, że jeździ za mną. Poznał wszystkie miejsca moich znajomych gdzie zamieszkują…” -szesnasty fragment książki Marty

Trudne spotkanie Marty „z PRZESZŁOŚCIĄ” – …dla PRZYSZŁOŚCI?

Miesiąc grudzień zapowiadał się dla Marty wyjątkowo emocjonalnie.
Miały być 2 spotkania świąteczne: 1. Alternatives to Violence Project Christmas Dinner (odbył się bez udziału Marty) i 2. Coroczny obiad dla „life’ów” z udziałem najbliższych.
Dodatkowo Marta dokonała zmian na liście odwiedzających.
Czasowo (do końca stycznia 2019) usunęła z listy 3 osoby, aby zrobić miejsce dla 3 nowych osób, które zwróciły się z prośbą o możliwość spotkania się z Martą.
Pierwsza z osób to Marcin Gromiec (relację ze spotkania z Martą i „perypetii” „przed i po” publikowaliśmy).
Dwie następne osoby to dwie byłe przyjaciółki Marty: Anna i Katarzyna.
Marta zastanawiała się czy wyrazić zgodę na ich wizytę.
Zastanawiała się, czy jest już gotowa.
Minęło wiele lat,… ale rany zostają…
Po konsultacji z rodziną, Marta wyraziła zgodę na te spotkania.

Błędy wszyscy popełniają, boleśniejsze lub mniej bolesne.
Ale jeżeli ktoś wychodzi z inicjatywą – to każdemu należy dać szansę…

W sobotę, 5 stycznia 2019 o godzinie 15, doszło do spotkania po latach.
Martę odwiedziła jej dawna przyjaciółka – Anna (wcześniej Marta otrzymała list od Anny).
To było trudne spotkanie.
Rozpoczęło się od przywitania i słowa „Przepraszam” z ust dawnej przyjaciółki.
To słowo „przepraszam” padło chyba ze 3 razy.
To była szczera rozmowa. W oczy…naprzeciw siebie…
Spokojna wymiana zdań i powiedzenie wszystkiego co bolało i boli.
Marta w rozmowie była opanowana.
Widziała, że jej dawnej przyjaciółce jest ciężko.
Marcie też nie było łatwo.
Może nie było to wzajemne ułatwianie sobie rozmowy, ale ważne, że do takiego spotkania i takiej rozmowy w ogóle doszło…
…będzie łatwiej wszystkim…
…i zobaczymy co będzie dalej…

Dziękujemy za to spotkanie…
„Nikt nie jest bez grzechu”, ale już najgorszą rzeczą jest trwanie w niewłaściwym zachowaniu.
Dziękujemy za „przełamanie się”, za przyjście, za pokonanie własnych obaw
Takie zachowanie wymagało bardzo wiele wysiłku.
Zauważamy i Doceniamy…
Możliwe, że jakąś rolę odegrała rodzina dawnej przyjaciółki Marty.
Możliwe, że też nastąpiła zmiana…
Możliwe, że wcześniejsze rady rodziny w stylu „aby się nie wychylać”, zostały teraz  zastąpione radami w stylu „tak nie może być”…
Możliwe, że jest to przykład, że aby coś zepsuć to wystarczy jedna osoba, ale by naprawić – potrzeba wielu osób…

Oczywiście jedna wizyta nie zmaże wielu rzeczy i wielu lat…
Przez te lata prawdziwi przyjaciele Marty potrafili zdziałać bardzo dużo…
… i są dla Marty prawdziwym wsparciem…
Ale jest to początek…
I w pewien sposób wzór…
Osób, które powinny przyjść jest o wiele, wiele więcej…
Może nie o samo przyjście chodzi, tylko o odpowiednie działanie…
…lub zmianę dotychczasowych działań…
…albo w ogóle podjęcie działań, gdy dotychczas stało się z boku…

Czy zdążysz się zmienić?
Czy zdążysz powiedzieć o tym Marcie?
Czy zdążysz pomóc Marcie?
Czy zdążysz odwiedzić Martę dopóki jest w Irlandii?
Ile lat potrzebujesz?…

 

Szczególnie polecane

Podsumowanie 2018 roku – porażka, sukces, niewiadoma

O 2018 roku można dużo pisać.

Ograniczymy się do 3 kategorii:

1. Porażka
Główną porażką jest to, że Marta nadal przebywa w więzieniu.
Zaangażowanie wielu osób, kolejny program telewizyjny, kilka artykułów w prasie, strony internetowe, nie spowodowały żadnych istotnych zmian.
Czy jesteśmy dalej?
Raczej straciliśmy czas, zdrowie i nie tylko…

2. Sukces
W kategorii sukces umieścimy dwie sytuacje:

Po pierwsze:
Wy…, po… – jak tu grzecznie powiedzieć – po…, niech będzie słowo: rozstanie się z byłym adwokatem Marty.
Adwokat wskazany przez oskarżającą GARDĘ.
GARDĘ, która doszła do tak błyskotliwych wniosków. Fantastyka Kryminalna. Parodia, Karykatura, Farsa, Groteska czyli Dramat, a właściwie Tragedia z elementami Absurdu. Irlandzka „klasyka”.
Z adwokatem udało się w końcu skutecznie rozstać dopiero 20 maja 2018 roku.
O wiele, o wiele za późno.
Marta oceniła, że lepiej by wyszła jakby broniła się sama tylko z rodziną i przyjaciółmi.
To był niezwykle i wyjątkowo skuteczny adwokat w jednej sprawie – w pilnowaniu aby Marta go nie zmieniła.
Nie rozumiemy tego.
Nie dajesz rady, nie znasz się, nie wychodzi, nie potrafisz, po co usilnie, za wszelką cenę chcesz być?
W niektórych krajach, adwokat z pierwszej instancji, nawet nie mógłby dalej prowadzić sprawy w następnych instancjach.
Jakby potrzebny był Marcie „zapewniacz”, że będzie dobrze, to wynajęlibyśmy dobrego motywatora czy psychologa, a nie adwokata.
Ale przecież były adwokat Marty wszystko zrobił dobrze i nie rozumie dlaczego tak się stało.

Po drugie:
W końcu wydaje się, że Marta i rodzina Marty dojrzała do odpowiednich działań.
Skończyła się naiwna wiara w uczciwość i sprawiedliwość w Irlandii.

3. Niewiadoma
Niespodziewanie do tej kategorii awansował obecny adwokat Marty.
Po naszych wielkich peanach i zachwytach, wychodzi skrzecząca rzeczywistość.
Może jeszcze wszystko będzie dobrze. Może…
Chociaż teraz będzie bardzo, bardzo trudno…
Czas pokaże…
Czy obecny adwokat się wykaże wyjątkowym zaangażowaniem i wyjątkową skutecznością?
Czy po 2019 roku ocenimy, że to był SUKCES czy PORAŻKA?
Czy nie potwierdzą się słowa jednej z osób, że „W Irlandii nie można ufać ŻADNEMU adwokatowi”?

Niestety, należymy do grona osób, które są zadowolone, że 2018 rok się skończył.
Jesteśmy mądrzejsi o ten rok.
Boleśnie mądrzejsi.

Ale czy dostatecznie mądrzy, dostatecznie zdeterminowani, by doprowadzić do pozytywnego zakończenia w 2019 roku?

„Kim był dla mnie?…próbował mi wmówić z kim mogę lub nie powinnam rozmawiać w pracy” – piętnasty fragment książki Marty

„Obyło się bez łez…Nie życzyliśmy sobie wesołych świąt, bo trochę to nie na miejscu…” – Coroczny obiad w więzieniu dla „life’ów” – Marta ciągle jest dyskryminowana

W środę, 12 grudnia, w więzieniu w Dochas Centre, odbyło się coroczne spotkanie zorganizowane dla kobiet odsiadujących wyroki dożywocia (tzw. „life’ów”).
Dla każdej z osadzonych na takie wyroki kobiet była to okazja do spotkania się z trzema najbliższymi osobami. Wspólny obiad, dłuższa rozmowa, miło spędzony czas.
Aż trzy godziny widzenia. Od godziny 13 do 16.

Przy kilku stolikach panowała miła i serdeczna atmosfera.
Na spotkanie z Martą przyjechali w tym roku przyjaciele: Krysia, Mariusz i Rafał.
Przyjaciele, którzy mieszkają w Irlandii.
Wszyscy łącznie z Martą odświętnie ubrani.
Niestety nie przyleciał nikt z rodziny, z Polski.
Tak zostało to uzgodnione z Martą.

Co było inaczej niż w poprzednim roku?
…Lepsze jedzenie.
…I Pani Governor Mary O’Connor wyjątkowo uprzejma…
(Ta sama Pani Governor, która 3 dni wcześniej zepsuła 4 więźniarkom niedzielę nie wydając przepustki na Altenatives to Violence Project Christmas Dinner)
Pani Governor była bardzo miła.
Przysiadła się na chwilę do każdego stolika i ze wszystkimi chwilę porozmawiała.

Marta podziękowała Pani Governor Mary O’Connor za bardzo dobre przygotowanie specjalnego obiadu i za to, że mogła być na tym specjalnym obiedzie.

A co się nie zmieniło?
…Dyskryminacja Marty…
Wszyscy mogli dać najbliższym prezenty…
Wszyscy…tylko nie Marta…
Przyjaciele niczego od Marty nie oczekiwali.
Ale sytuacja ta jest przykra dla samej Marty. Lubi się dzielić z innymi, lubi obdarowywać innych…
Tylko po symbolicznym, małym drobiazgu dla przyjaciół…
Niestety…

Bardzo krótko skomentował to spotkanie jeden z uczestników, jeden z przyjaciół Marty – Mariusz:

 

„Jestem z Wami całym serduszkiem. Kocham wszystkich. Tęsknię…” – życzenia od Marty

Marta bardzo chciała dostać w dniu dzisiejszym dodatkowy telefon, ale się nie udało.
Zadzwoniła więc z życzeniami do mamy.
Później wykonała telefon do siostry.
Niestety, nie mogła wykonać już żadnego dodatkowego telefonu.
Bardzo chciała zadzwonić do przyjaciół.
Poprosiła więc o przekazanie najserdeczniejszych życzeń od niej.
Dla wszystkich.
Ale szczególnie dla najbliższych jej przyjaciół i ich rodzin:
dla Kasi, dla Mariusza, dla Rafała, dla Krysi, dla Tomasza.
Jest ze wszystkimi.
Myśli o wszystkich.
Wyobraża sobie wszystkich jak siedzą całymi rodzinami przy wigilijnych stołach.

„Jestem z Wami całym serduszkiem.
Kocham Wszystkich.
Tęsknię.
Dziękuję za wsparcie.
Życzę prawdziwej miłości i ciepła.
I zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze.”

A sama Marta:
dzisiaj jest święto:
blok jest wcześniej zamykany.
Na Martę czekają odłożone na tę chwilę cukierki, czeka kawa i popcorn.
Wczoraj Marta uszyła sobie pierwszy raz spodnie.
Spodnie jeansowe, tzw. „szwedy”.
Jutro je skróci i będzie w nich chodzić…

Marta wysyła 35 widokówek z życzeniami świątecznymi

Marta poprosiła jednego z przyjaciół, aby przyniósł jej widokówki świąteczne w komplecie z kopertami.
Przyjaciel spełnił tę prośbę.

Marta więc wysłała życzenia świąteczne.
35 widokówek.
Do trzydziestu pięciu osób wraz z rodzinami.
Całą korespondencję przekazała do wysłania w środę 12 grudnia.
Kiedy służba więzienna przekaże je dalej?
Czy widokówki dotrą na czas?

Bardzo się cieszymy, że Marta zachowuje pozytywne nastawienie.
Życzy innym to, czego kolejny już rok nie będzie miała ani ona, ani jej najbliższa rodzina:
Szczęśliwych i Wesołych Świąt

Na razie nie uzupełniamy zakładki Korespondencja o te informacje o widokówkach Marty.
Dajemy czas na dotarcie tych widokówek do wszystkich adresatów.
Niech pamięć Marty będzie dodatkową niespodzianką w tym szczególnym czasie.

 

Mieszkasz w Irlandii i podejrzewasz, że irlandzka GARDA naruszyła Twoje prawa? – Prosimy: POMÓŻ irlandzkiej GARDZIE

Jeżeli mieszkasz na terenie Irlandii i podejrzewasz że irlandzka GARDA
– dopuściła się wobec Ciebie przestępstwa
– naruszyła Twoją prywatność
– bezprawnie Cię inwigiluje, śledzi lub podsłuchuje
nie lekceważ tego i nie bagatelizuj.
Zgłoś to.
Skieruj skargę do GARDA Ombudsman.
Jest to instytucja całkowicie niezależna od służby policyjnej, finansowana przez rząd Irlandii.

Publikujemy link do strony internetowej GARDA Ombudsman, gdzie znajduje się właściwy formularz a także dokładne informacje na temat tej instytucji i sposobu procedowania.
Informacja jest dostępna w kilku językach, również w języku polskim: https://www.gardaombudsman.ie/make-a-complaint/submit-a-complaint/    

Jeżeli podejrzewasz, że zainteresowanie GARDY Twoją osobą może wynikać z faktu, że interesujesz się sprawą Marty Herdy, bardzo prosimy: dodatkowo poinformuj nas o tym fakcie.

Prawo irlandzkie, prawo „proceduralne” zapewnia jawność i dostępność wszelkich informacji dotyczących spraw, które się już odbyły.
Żadne informacje nie mogą być utajniane.
Jeżeli na jakimś etapie zapytania czy zainteresowania sprawą Marty, ktoś zabroni Ci takich informacji – prosimy: poinformuj nas o tym.
Zwróć uwagę, KTO Ci tego zabronił i poproś o uzasadnienie (najlepiej na piśmie)

W większości irlandzka GARDA zasługuje na uznanie za niebezpieczną pracę, którą wykonuje w odpowiedzialny sposób.
Ale wszędzie trafiają się różne, pojedyncze osoby.
Prosimy o zachowanie ostrożności.
Nigdy nie wiadomo, do czego zdolny jest ktoś dla zatuszowania swoich błędów.

Prosimy: NIE LEKCEWAŻ żadnego pojedynczego nawet incydentu.
Zadbaj o bezpieczeństwo Swoje i innych.
Jeżeli masz uzasadnione podejrzenia, że Twoje prawa zostały naruszone przez irlandzką GARDĘ – POMÓŻ, pomóż irlandzkiej GARDZIE respektować Twoje prawa.

BARDZO WAŻNE VIDEO GROMCA – Tak się dzieje w Irlandii – Prawda i tak wyjdzie na jaw

BARDZO WAŻNE VIDEO GROMCA.

 

 

 

 

Źródło: https://www.facebook.com/1014670302012500/videos/300372813868468/

„Dochas Centre jest najbardziej niebezpiecznym dla personelu irlandzkim więzieniem” – archiwalny artykuł na dublinlive.ie (w jęz. angielskim)

Dochas Centre jest najbardziej niebezpiecznym dla personelu irlandzkim więzieniem

This Dublin prison is the most DANGEROUS

W ośrodku zanotowano największą liczbę napaści więźniów na personel więzienny.

Source: www.dublinlive.ie/news/dublin-news/dochas-centre-most-dangerous-irish-13344315