Zimna cela Marty

Wyjątkowo mroźna zima i śnieg w Irlandii są dotkliwe dla wszystkich.
Marta mieszka w nieogrzewanej celi na parterze.
Cela jest z oknem na dziedziniec. W dolnej części okna jest „wentylacja”: 2 płytki, jedna z otworami, przez które wpada świeże powietrze, druga – zamykająca.
Brak ogrzewania pokoju, w połączeniu z oknem, zaopatrzonym w „wentylację”, sprawiają, że pokój Marty jest wyjątkowo zimny.
Marta to zgłaszała.
Prosiła o grzejnik elektryczny lub kołdrę.
Kołdrę jej obiecano, ale nic nie dostała.
Zgłaszała to, że jest jej zimno również do osoby zajmującej się konserwacją.
Usłyszała radę, aby przesunęła sobie łóżko, tak by nie stało przy oknie, a okno niech zasłoni obrazem.
W rezultacie Marta marznie. Na korytarzu, czy w kuchni jest cieplej niż w jej celi – pokoju.
Marta śpi w podwójnych ubraniach, a „wentylację” w oknie zasłoniła poduszkami.

Udostępnij:

Jedna myśl nt. „Zimna cela Marty

  1. Cholerne sredniowiecze…

    brak mi slow, ale rozumiem ze dla nich wygodniej zeby sie dziewczyna po prostu wykonczyla, zachorowala itd.

    To juz kurna przesada !

    Gdzie jest konwencja praw czlowieka ??? Przeciez ma jakies prawa nawet
    jako wiezniarka…. Boze.

    Szkoda gadac. Moze ta sprawa otworzy przynajmniej ludziom oczy na faszystowski system ( tak, ukryty faszyzm…) ktory nas ma gdzies.

    Zima w Irlandii dlugo nie potrwa, ale wystarczy by, w polaczeniu z kiepskim samopoczuciem psychicznym, ogolnie jej stan sie pogorszyl.

    Brak wspolczucia. Oby ci co ja tam wsadzili, sami tego dowiadczyli kiedys…

    Karma nierychliwa, ale sprawiedliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *