„Wszędzie pełno …, …, …(padają trzy nazwiska w liczbie mnogiej)”

Opublikowaliśmy obraz Marty „Wszędzie ogień dookoła”
Obraz ten został namalowany 26 marca 2018 roku – w piątą rocznicę śmierci Csaby Orsosa.
Mama zachęcała Martę, aby malowała co czuje.
Aby w ten sposób wyrażała swoje emocje.
Marta namalowała i wysłała rodzinie.
Ale z adnotacją „Po przeczytaniu wyrzuć ten brzydki obrazek, żeby Cię nie straszył”.
Opisywaliśmy ten obraz w jednym z wpisów.
Obraz coś w sobie ma.
Coś wyraża.

Uzgodniliśmy z Martą zgodę na upublicznienie go.
Marta nadała tytuł.
Wyjaśniła też co miała na myśli malując ten obraz:
„Wszędzie pełno …, …, … (i tu padają trzy nazwiska w liczbie mnogiej)”

Jak to się stało, że wokół tylu nieprzychylnych, wrogich ludzi?

Marta nie ma żalu do Csaby.
Za swoje zachowanie w samochodzie zapłacił najwyższą cenę, a Marta ponosi konsekwencje bo…
…była za kierownicą…
…i przeżyła…
Marta bardzo żałuje, że Csabie nie udało się dopłynąć do brzegu.
Jakby przeżył, od niego oczekiwano by zeznań i tłumaczeń, tego co się wydarzyło…

Csaba nie żyje…

Żyją inni…
…, …, …
„Wszędzie ogień dookoła”

Obraz namalowany w innych okolicznościach, pasuje do tego co czuje teraz Marta i jej rodzina po niekorzystnej decyzji Sądu Najwyższego.
Dalej tryumfują …, …, …,

Jedna z irlandzkich gazet, która dokładnie czyta nasze strony, w swoich artykułach dopasowywała ogólne wzmianki Marty do konkretnych więźniarek.
Czy teraz ta gazeta zechce ustalać, kogo Marta mogła mieć na myśli malując ten obraz?
Zapraszamy…
A może stworzy własną listę najbardziej … „zasłużonych”?

Udostępnij: