Problemy z widzeniem – drugi dzień spotkań sióstr

Po wczorajszym, przypadkowym uzyskaniu informacji o degradacji Marty, siostry przewidywały dalsze problemy. I tak się dzisiaj działo.
Marta przez dwa tygodnie codziennie chodziła sprawdzać, czy siostra jest zabookowana.
I tak było. Zabookowana była na 3 dni wizyt.
Jednak zmiana statusu Marty spowodowała wykasowanie jednego dnia wizyt.
Siostra widziała się z Martą w czwartek. Widzenie piątkowe zostało wykasowane. Sobota jest zaplanowana, gdyż w sobotę rozpoczyna się nowy tydzień (wykorzystanie widzenia w sobotę przez siostrę oznacza, że nikt już do następnej soboty nie może odwiedzić Marty).

Zarówno Marta jak i siostra były jednak mocno zdeterminowane.
Marta upominała się rano. Siostra przyszła w porze wizyt i była zdecydowana czekać ile będzie potrzeba. Specjalnie przyleciała z Polski na 4 dni, aby 3 dni widzieć się z siostrą.

Bardzo dziękujemy funkcjonariuszowi więzienia, który zadzwonił do Pani Gubernator.
Dziękujemy Pani Gubernator za specjalne zejście do drugiej bramy i wyrażenie zgody na widzenie sióstr.

A Marta?
Jeszcze tylko przeszła koło chamskiego funkcjonariusza więziennego, który jak ona przechodzi to on pluje za nią (ten funkcjonariusz jak przechodzi koło celi Marty to kopie nogą w jej drzwi).
I już siostry mogły się spotkać, nacieszyć sobą, poprzytulać.
Pilnowane, pod czujnym okiem funkcjonariuszy, czy czegoś sobie nie przekazują, nie piszą…

Mimo utrudnień – Odrobina ciepła na biegunie zimna…

Udostępnij:

Z ostatniej chwili – RAŻĄCA zaoczna DEGRADACJA Marty

Niedawno podawaliśmy poziomy więźniarek w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie. Pisaliśmy, że Marta ma najwyższy poziom.
Strony nasze są obserwowane przez funkcjonariuszy więzienia.
Ktoś postanowił nagle zmienić poziom Marty i dalej upokarzać Martę, jej rodzinę i przyjaciół.
Dzisiaj Marta sprawdzając zabookowanie wizyt siostry, dowiedziała się, że jej poziom został zmniejszony z Najwyższego na Standardowy.
Nie podano żadnych przyczyn, nie poinformowano o tym Marty.
Nic się takiego nie zadziało, Marta nic nie zrobiła.
Podobno stało się to za to, jakoby Marta wyszła w klapkach prysznicowych na „yard” (spacerniak). Marta nie pamięta jakoby coś takiego miało miejsce.

Degradacja poziomu Marty miałaby swoje przełożenie na wszystkie przywileje: zmniejszenie wpłat o 4 euro tygodniowo, ale ważniejszą są inne rzeczy – tylko 1 półgodzinna  wizyta i tylko jeden telefon dziennie.

Czy jest to dalszy ciąg upokarzania Marty, jej rodziny i przyjaciół?
Czy jest to pokazywanie, że jak Polacy będą nam podskakiwać, wypisywać różne rzeczy w internecie, to my Irlandczycy znajdziemy sposób na dalsze przykrości dla Marty?

Spawa Marty wywołuje głębokie poruszenie w Polsce. W opinii większości Polaków w Polsce Marta doznaje rażącej niesprawiedliwości.
Społeczeństwo irlandzkie jest bardziej podzielone w opiniach.
Jednostronne przedstawianie sprawy Marty w mediach przez kilka lat zrobiło swoje.
Gorzej, że dzisiaj, wszelkie działania wobec Marty, również te niehumanitarne, wydają się mieć akceptację społeczeństwa irlandzkiego. Bo przecież dla nich Marta to Killer, Ice Queen Killer.

Ostatnio dowiedzieliśmy się, że do więzienia do Marty nie wpuszczono Pani Konsul, bo wcześniej gdzieś się nie wpisała. Specjalnie przyjechała do więzienia, ale nie została wpuszczona do Marty. Przyjechała na Interwencję na wniosek polskiej obywatelki.

Po upublicznieniu sprawy Marty, dostawaliśmy sygnały od Polaków w Irlandii o chęci zorganizowania demonstracji w sprawie Marty. Staraliśmy się uspokajać, wyciszać emocje.

Są sytuacje, gdy zaczynamy mieć wątpliwości w sensowność spokojnego czekania na Sprawiedliwość, Rozum i Człowieczeństwo w Irlandii.
Ale co możemy zrobić?
Dopóki medycyna nie znajdzie lekarstwa na Głupotę, Bezduszność i Upór, dalej postaramy się pozostać tacy sami:
Cenić Dobro, Piętnować Niesprawiedliwość.

Marta pozostań sobą, choćby inni się coraz bardziej upadlali.

 

Udostępnij:

Marta dalej nie otrzymuje rzeczy, które jej obiecano – wstawimy liczniki na strony

Marta ciągle czeka na przekazanie jej rzeczy przyniesionych przez najbliższych.
Zbiera się ich już coraz więcej.

8 marca kolega przyniósł jej e-papierosa. Specjalnie zakupiony dla Marty. Żeby mogła rzucić palenie papierosów.
Do tej pory nie odnalazł się na recepcji.
Przyjaciel Marty, który przyniósł tego e-papierosa już parę razy chciał się specjalnie przejechać do więzienia, aby zachęcić funkcjonariuszy więziennych do wytrwalszych poszukiwań.
Może są zapracowani, albo mają tak dużo rzeczy, że trudno im znaleźć.

23 marca przyjaciółka Marty przyniosła jej MP3. Do tej pory Marta nie otrzymała.

Najdłużej Marta czeka na kosmetyki. Siostra przywiozła je już dwukrotnie. Przekazała je 8-ego grudnia 2017 i 3-go lutego 2018. (Dobrze, że są z długim terminem przydatności, a Marta ma wysoki próg cierpliwości)
Zgodnie z informacją na spotkaniu z Panią Acting Chief Officer Kelleher, wszystkie osoby z dożywotnimi wyrokami miały otrzymać je 1 kwietnia.
I otrzymały. Wszystkie…
Oprócz Marty.

W związku z taką sytuacją planujemy umieszczenie na stronach liczników. Ile dni Marta nie otrzymuje należnych jej rzeczy.
Na wszystkie rzeczy Marta ma pozwolenia.

Jeden z liczników będzie też liczył, ile dni w więzieniu są przetrzymywane obrazy, których właścicielką jest siostra Marty.

Dodatkowym licznikiem będzie licznik, ile dni Marta przebywa w więzieniu.
W ocenie wielu osób – NIEWINNIE.

Udostępnij:

Lepszy piątek Marty – siostra przyleci zgodnie z wcześniejszym planem

Piątek był już dla Marty lepszym dniem.
Odwiedziło ją dwoje przyjaciół. Ocenili, że Marta jest w lepszym stanie niż ostatnio.

Tego dnia Marcie doręczono też 6 listów. Otrzymała listy od: Renaty (2), Katarzyny, Genowefy, Joanny, Macieja. Listy te bardzo ucieszyły Martę.
Nie zmienia to faktu, że listy były długo przetrzymywane przez funkcjonariuszy więzienia. (W związku z dużymi opóźnieniami w korespondencji do Marty i od Marty, niedługo na stronach zaczniemy umieszczać informacje o bieżącej korespondencji i na bieżąco będziemy aktualizować)

Marta tego dnia odzyskała też czarną bluzę, która wcześniej została jej skradziona w więzieniu. Jeden z przyjaciół specjalnie kupił jej tą bluzę.
Marta zobaczyła, że jedna z więźniarek chodzi w tej bluzie. Zapytała więc czy jest to jej bluza? Więźniarka odpowiedziała że nie. Ustaliły jak to się stało, że ta bluza trafiła do tej osoby. Bez problemu oddała bluzę Marcie. Powiedziała, że nie chciałaby chodzić w nie swoich rzeczach.
Marta bardzo się ucieszyła z odzyskania swojej bluzy.

Marta stanęła też w obronie młodej Polki, która trafiła do więzienia. Jest gnębiona i wyśmiewana przez inne więźniarki. Ukradziono też jej płyn do prania. Marta rozładowała sytuację, a młodej Polce dała swój płyn do prania. Stanęła też w obronie młodej Polki i poprosiła inne więźniarki, aby jej nie gnębiły.

Wydaje się, że mocny „dołek” Marty został lekko załagodzony.
Marta powiedziała, że sobie poradzi. Poprosiła siostrę, aby teraz nie przylatywała specjalnie do Irlandii.
Siostra przyleci za dwa tygodnie, a Marta…już odlicza dni do tego spotkania

 

Udostępnij:

Czy naprawdę się czepiamy?

Niektórzy twierdzą, że jako rodzina Marty czepiamy się wszystkiego. Że to niemożliwe, aby Marta była gorzej traktowana.
Prosimy o ocenę ostatniego przykładu.

Marta narysowała portret siostry i przekazała do wysłania. Dobrała dużą kopertę, jaką dostała od siostry. Największą jaką miała – 35x25cm.Koperta
Rysunek Marty miał wymiary 42x28cm.
Nie mieścił się do koperty. W związku z tym Marta zgięła delikatnie w dwóch miejscach po bokach, aby zgięcia nie wyszły na twarzy. Po dwóch zgięciach rysunek miał wymiary 24x28cm i bez problemu mieścił się w kopercie.

A w jakim stanie rysunek dotarł do siostry?
Potężna koperta i rysunek zgięty w „kosteczkę” do wymiaru 12×17,5cm. (do 1/4 powierzchni koperty)

portret złożony

Całość z kopertą została zgięta na pół i sklejona kawałkami taśmy klejącej.
Siostra po otwarciu tak dużej koperty szukała co jeszcze miałoby być w tej kopercie. Nie mogła uwierzyć, że taka duża koperta i drobna „kosteczka”.
Pierwsze pytanie, które zadała Marcie dotyczyło tego co było w tej przesyłce.
Okazało się, ze Marta wysłała tylko rysunek.
Funkcjonariusz więzienny wykonał sporo pracy. Zgiąć taki duży rysunek w tak drobną kosteczkę.

Drobna sprawa?
Owszem.
Ale takie drobne złośliwości, uszczypliwości, „kopnięcia pod stołem”, świadczą o tym, jak traktowana jest Marta i jej rodzina przez funkcjonariuszy więziennych w Dochas Centre w Dublinie.

Udostępnij:

Dziękujemy Pani Wicekonsul Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Dublinie

Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Wicekonsul Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Dublinie – Pani Patrycji Grocheckiej.
Bardzo dziękujemy za dotychczasowe zaangażowanie w sprawie Marty oraz zaplanowanie odwiedzin w zakładzie karnym w Dochas Centre.
Żeby Pani Wicekonsul mogła przyjść do więzienia, Marta musiała osobiście zwrócić się do Konsulatu. Marta we wtorek, 27-ego marca, napisała list i przekazała do wysłania do Polskiej Ambasady w Dublinie. Marta poprosiła o bardzo pilne spotkanie.
W tych trudnych dla Marty chwilach takie spotkanie na pewno będzie bardzo potrzebne.

Pani Wicekonsul jako pracownik Polskiej Ambasady może bez problemów odwiedzić Martę w więzieniu (podobnie jak adwokat).

Czy Marta w czasie spotkania oficjalnie przekaże wszystkie swoje uwagi?
Czy powie o wszystkich przejawach dyskryminacji, jakich doświadcza w więzieniu w Dochas Centre w Dublinie?

Udostępnij:

Marta znowu ma zimno w celi

Ponownie jest zimno w celi Marty.
Z czym to jest związane?
Czy są to jakieś awarie, czy jakieś wyłączenia?
Dlaczego dotyczy to tylko celi – pokoju Marty?

Ostatnio jak napisaliśmy o takiej sytuacji, to na drugi dzień problem został rozwiązany.
Czy teraz będzie podobnie?

Udostępnij:

Marta chce rzucić palenie papierosów – prosi o możliwość korzystania z przyniesionego jej e-papierosa

Marta niestety obecnie pali papierosy. Chciałaby je rzucić. Wie, że powinna.
Próbowała już ograniczać ilość spalanych papierosów. Ale codzienne nerwowe sytuacje w więzieniu powodują, że jej się to nie udaje. Palenie papierosów uspokaja Martę.
Marta będzie próbować dalej.

Poprosiła o przyniesienie jej do więzienia e-papierosa, tzw. „elektryka”.
Jeden z przyjaciół specjalnie dla niej kupił e-papierosa i przyniósł jej do więzienia.
Nie został on jednak przekazany Marcie.
E-papierosa można mieć w więzieniu za pozwoleniem Pani Gubernator. Marta umówiła się na spotkanie, ale Pani Gubernator nie miała czasu. Powiedziała tylko aby oficerka więzienna napisała do niej maila w tej sprawie.
Jak Marta przekazała to funkcjonariuszce więziennej, ta stwierdziła, że nie wie co ma napisać.

Inne więźniarki mają e-papierosy. Otrzymywały je bez żadnych problemów.

 

Udostępnij:

Czy w więzieniu w Dochas Centre pojawiła się świńska grypa?

W czwartek na dziedzińcu zemdlała jedna z więźniarek.
Możliwe, że przeniesiono też więźniarkę, która ma dziecko.
Więźniarki nie są informowane o żadnych zagrożeniach, ale coś się dzieje w więzieniu.
W piątek wcześniej poszli do domów oficerowie więzienni.
Dwie więźniarki, ubrane w specjalne kombinezony ochronne, odkażały korytarz na górze i dwa pokoje – cele. Jeden w jednym budynku i drugi w innym.
Więźniarki między sobą mówią o świńskiej grypie.
Marta zwraca jeszcze większą uwagę na czystość i dodatkowo pierze wszystkie swoje ubrania.

Udostępnij: