Za co obrazy trafiły do więzienia?

W czwartek 18 stycznia doszło do nieoczekiwanego zdarzenia. Marta zadzwoniła do jednego ze swoich przyjaciół, Mariusza i poprosiła o przywiezienie obrazów które podarowała siostrze. Marta wiedziała, że obrazy te zostały jeszcze w Irlandii. Siostra nie zabrała ich na razie, bo się nie mieściły do bagażu do samolotu. Mariusz nie wiedział, że ta sytuacja nie była uzgodniona z siostrą i spełnił prośbę Marty.

O co chodziło?
Zbliża się kolejna wizyta najbliższej rodziny Marty.Tym razem, po raz pierwszy, ma ją też odwiedzić siostrzenica. Marta żyje już tym spotkaniem. Bardzo chciałaby dać najbliższym jakieś prezenty. Po to chodzi do szkoły i na zajęcia, żeby robić coś dla innych. Cały czas władze więzienia nie pozwalają Marcie, jako jedynej, na przekazywanie jakichkolwiek drobiazgów.

Marta w rozmowie z Panią Gubernator poprosiła, aby w końcu mogła przekazywać drobiazgi najbliższym. Pani Gubernator powiedziała, że nie wyraża zgody, bo rodzina sprzedaje te rzeczy. Gdy Marta zaprzeczyła, Pani Gubernator zażądała dowodów. No to Marta wpadła na „genialny” pomysł i z samego rana zadzwoniła do Mariusza, który akurat tego dnia miał być u niej na widzeniu aby przywiózł obrazy.

Co teraz ma zrobić siostra?
Obrazy są jej własnością. Opuściły więzienie legalnie. „Przejście” tych obrazów przez więzienną bramę odbyło się nawet w świetle kamery TVN i Superwizjera.
Czy siostra bez problemów odzyska swoją własność?
Ile jeszcze obrazy te będą przebywać w więzieniu?

Ta sytuacja dużo nauczyła rodzinę i Martę.
Rodzina poprosiła też Martę, aby nie szykowała żadnych prezentów na jej przyjazd.
Najważniejsze jest to, że 4 najbliższe sobie kobiety spotkają się razem.
Rodzina walczy o wyjście Marty na wolność, a nie o drobiazgi.


Siostra Marty z obrazami namalowanymi przez Martę

link: http://pomocdlamarty.pl/blog/2017/11/15/obrazy-namalowane-marte/

Udostępnij:

Marta przesyła wszystkim życzenia świąteczne

Marta wykonuje dwa telefony dziennie i składa osobom najbliższym życzenia świąteczne. Na razie nie udało jej się jeszcze dodzwonić do wszystkich osób, które ma na liście kontaktów. Do niektórych dodzwoni się pewnie już po świętach.

Marta prosiła o przekazanie od niej najserdeczniejszych życzeń dla wszystkich osób. Pamięta o wszystkich. I wszystkim dziękuje (tyle zdążyła powiedzieć).

To już drugie święta, które Marta „spędza” bez rodziny i osób jej bliskich. Dla rodziny i przyjaciół Marty też nie jest to łatwy okres.

Udostępnij:

Marta martwi się, że rodzina ponosi duże koszty finansowe

Jedna z rozmów telefonicznych z Martą , dotyczyła troski Marty, że rodzina ponosi duże koszty w jej sprawie.
Obecnie przygotowywana jest apelacja do Sądu Najwyższego, trwają rozmowy z adwokatami i rodzina przygotowuje się do kierowania sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Marta chce wspomóc działania rodziny.
Prawdopodobnie obrazy, które maluje i nadal będzie malować Marta, trafią na aukcje.
Uzyskane pieniądze zasilą konto Fundacji ALFA, na którym gromadzone są środki finansowe na walkę prawną w obronie Marty.
Malowanie obrazów przez Martę jest czasochłonne.
Może to robić tylko podczas zajęć szkoły, do której uczęszcza. Tylko 2 godziny tygodniowo.
W praktyce jeden obraz Marta maluje 2 lub 3 miesiące.
Każdy wysiłek przybliża do osiągnięcia celu jakim jest WOLNOŚĆ.
Udostępnij:

Podziękowania od rodziny Marty

Rodzina Marty dziękuje wszystkim osobom, które pomagały w różny sposób podczas  tygodniowego pobytu w Irlandii. Bardzo dziękujemy za pomoc.

Dziękujemy też za spotkania z osobami, które włączają się do pomocy Marcie. Doceniamy każdą inicjatywę i każde działania. Mamy nadzieję na następne spotkania podczas kolejnych wizyt u Marty w Irlandii.

Udostępnij:

Oświadczenie rodziny i przyjaciół Marty do mediów w Irlandii

W dniu 25.10.2017 wysłaliśmy maila do telewizji i redakcji prasowych w Irlandii:

„Szanowni Państwo
Już ponad 4 lata media irlandzkie relacjonują wydarzenia związane z nieszczęśliwym wypadkiem z udziałem Marty Herdy, w którym zginął pasażer samochodu.
Przez cały ten czas wszystkie relacje były jednostronne: pochodziły od oskarżenia lub rodziny zmarłego.

Czytaj dalej

Udostępnij: